Cześć mamuśki

. Witam się po przerwie. próbowałam 2 razy napisać z telefonu i 2 razy mi wcięło posta.
Wielkie gratulacje dla nowych mam!!
U nas wszystko dobrze. Hania jest grzeczna choć miewa gorsze dni czasem (tzn cały dzień by na cycu wisiała). Zwykle je godzinkę i później śpi 2,5-3 godziny. Chociaż zaczyna mieć fazy czuwania tak jak teraz, od 10 nie śpi i nie chce jeść, tylko tak sobie świat ogląda i się gimnastykuje

. Ja karmię wyłącznie cycem i jak czytam o Waszych problemach na mm to się jeszcze bardziej mobilizuję żeby w tym wytrwać. Chociaż miałam też przeboje. Mała zmasakrowała mi brodawki, że krew sikała bardziej niż mleko. I pal sześć mój ból, ale mała później mi tą krwią wymiotowała :/. Kupiłam takie osłonki, ale nie umiała z nich ssać. W końcu się nauczyła i brodawki już się zagoiły. Za to jak ma taki atak głodu, to mam wrażenie, że mi się pokarm kończy ale wytrwale siedzę z nią cały dzień i zmieniam cyca co jakiś czas. Raz próbowałam dokarmić Bebilonem bo już byłam pusta, ale wszystko ulała. Mimo, że w takie dni mam ochotę wyjść i trzasnąć drzwiami, to siedzę i karmię, żeby pobudzać tą laktację. Na szczęście takie dni ma ze 2 w tygodniu, więc jest ogólnie dobrze. NIe ma żadnych brzuszkowych i kupkowych problemów no i nie ulewa prawie wcale, a potrafi sama odbić w trakcie ssania nawet

.
Z usypianiem to mam tak, że jak się malutka porządnie naje, to ją po prostu odkładam do łóżeczka

.
Kamu mi się udało urzędowe sprawy załatwić dokładnie dzień przed porodem

, może jutro coś się ruszy.
Miłego dnia dziewczyny.