Cześć dziewczyny !
Dawno nie pisałam, bo i czasu mało.. mój Kubuś ma straszne wzdęcia.. nie potrafi sam kupki zrobić i niestety co trzeci dzień musimy mu pomagać bo strasznie płacze.. już wypróbowaliśmy chyba wszystkiego.. pije wodę, herbatki z koprku, rumiankowe, robimy mu masaże brzuszka i nic nie pomaga

mleko też zmieniliśmy z nan na bebilon.. ale bez zmian.. wizytę u lekarza mam dopiero 10 września.. czyli jak mały będzie miał miesiąc ! a jak pytam położnej i pielęgniarki to cały czas słyszę, że brzuszek jeszcze dojrzewa i do 6tyg się wszystko ureguluje.. fajnie im się mówi, jak nie muszą patrzeć jak dziecko cierpi
macie też takie problemy ??
Trzymam kciuki za wszystkie nierozpakowane mamusie !!
Doriq, ja urodziłam równo w 40tyg więc jeszcze trochę godzin Ci zostało

może wieczorem coś Cię ruszy !
Taka j., ja też się zastanawiam nad szczepionkami ale niestety tak jak mówisz.. taka kasa że masakra

trochę przykro, że nie można sobie pozwolić na wszystko co najlepsze dla dziecka tylko z tego powodu, że mamy marne pensje eh..
Powiem wam, że przed ciąża zawsze spałam sobie do 10 rano.. teraz wyglądam jak zombie !! masakra.. co drugi dzień boli mnie głowa z tego niewyspania..