reklama

Sierpień 2013

witam! jeśli chodzi o katar to ja ściągam Fridą, ale lekarz mówi że i tak jest to walka z wiatrakami bo zawsze coś zostaje. Wychodzenie na dwór z katarem jest wskazane bo chłodniejsze powietrze obkurcza śluzówke noska, trzeba też regularnie wietrzyć pokoik malucha, i kłaść na brzuszku , żeby spływało. U nas szaro buro i ponuro, ale idziemy na spacer, tylko się obudzi Kayo, bo uciął sobie drzemkę.
 
reklama
Katarek jest super.frida niestety nie daje rady. Katarek podlaczam do odkurzacza i sciaga naprawde bardzo dobrze, tylko trzeba troche manewrowac zeby trafic na "fale" ;) polecam. Do tego dostalismy spray do noska mucofluid. Jest o tyle fajny, ze nie ma ograniczen ilosciowych co do stosowania. Wiadomo ze wszystko w granicach normy
 
Może się skuszę, jak pamiętam to dość długo ten katar musiałam u starszego ściągać bo jakoś sam nie chciał więc może się opłaca inwestycja.

My a męczy go ten brak prukania?
 
Maciejka ja jak ide po Jasia, to z wozkiem wjezdzam do srodka, jak mala spi, a jak nie spi, to zostawiam w korytarzu, a mala na rekach. Jak jest deszczowo i brzydko, to mi mama przyprowadza Jasia lub wujek. Rano zawsze mezus go odwozi.

Mowicie, zeby sobie mleko prosto z cyca zafundowac do kawki? hmmm:laugh2:

Ja kupilam ten katarek ze 2 mies temu, super sprawa, zadna koza nie ma szans:-) tylko czesto tym nie mozna, bo niekorzystnie dziala na sluzowke.

Jutro ide fo fryzjera, wreszcie, bo wlosy juz mam nie do ulozenia:baffled:

Bylam dzis na spacerku, a wlasciwie od sklepu do sklepu, troche mialam do zalatwienia, ale Mloda nonstop spala. W niedziele robimy urodziny synka w sali zabaw dla dzieciakow i juz zaczelam sie organizowac. a co najlepsze nigdzie nie bylo talerzykow plastykowych...grr.. bede musiala po poludniu jak maz wroci skoczyc do tesco...
 
Dziewczyny a od czego zaczelyscie wprowadzanie nowych jedzonek? I jesli np. Od marchewki to w jakiej ilosci? ? Zastanawiam się właśnie, bo Zuwa konczy 4 mies za 2 tygodnie i może dałoby radę ją troche oszukać. ..

I jeszcze sie zastanawiam czy słoiczek czy samej gotowac. W sumie to do słoiczków badają, a w warzywniaku to nie wiadomo skad i czym podganiane... sama nie wiem
 
U nas kataru jeszcze nie było, ale dobrze wiedzieć co z tym począć.

A mi Hania dzisiaj wytrzymała godzinkę na dworze :/. Już mi na kolanach siedzi, a ja nie mam jak domu ogarnąć. Przegrzałam ją i się wybudziła:baffled:. Kupiłam jej ocieplacz do wózka i okazał się być mega hiper ocieplający, chyba jest na niego za ciepło jeszcze.
 
Cześć dziewczyny!
U nas ostatnio też był wielki cyrk z jedzeniem, wczoraj np. wypił w nocy o 2 jakieś 120ml, potem budził się na cyca, ale ta moja laktacja to taka żałosna więc dużo się nie nassał, normalnie powinien o 7-8 znowu wypić, a on wypił o 10 zaledwie 30ml. O 12 wypił 50ml. I tak cały dzień był cyrk, wylałam trochę mleka. Mam nadzieję, że to się nie będzie za często powtarzać
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry