reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Sierpień 2013

NabAwe miło mi bedziemy w jednym czasie sie meczyć i wspierac przy okazji:) ja we wtorek na usg idę (to juz 5!) ale przez plamienia niestety ryzyko że cosik jest nie tak wzrasta jutro ide na krew jakie badania mialyscie robione za 1 razem?
juz mnie wszytsko boli od leżenia dobrze ze pogoda nie zachwyca do wychodzenia:) miłego wieczorku!!!!!!!
 
reklama
*NabAwe
ja nowa jestem więc musze zapytać- zajmujesz się szyciem? chcesz zacząć zarabiać na swoim rękodziele?

- taki jest plan; ale nie mieszkam w Pl wiec pewnie zanim zadeklaruje jaka kolwiek dzialalnosc bede je sprzdawala od tak :)

*cwietka
A gdzie chcesz sprzedawać swoje cudeńka?
-przez internet, ale rowniez prawdopodobnie pobawie sie w przedstawiciela handlowego i sprobuje sprzedac kolekcje do sklepow dzieciectch w nicei,cannes i monako :)

widzialam ze nie jestem sama z problemem z zwiazku. wczoraj strasznie sie poklucilam z moim, wrocilam na piechote do domu a dzis odwolalam slub. napewno czesc nerwow to hormony, ale czuje sie caly czas prowokowana i on umie tak ladnie odkrecic cala sytuacje ze sama zaczynam wierzyc ze mial racje :/ koszmar poprostu. i glowny jego argument ze napewno zabiore dziecko do polski (czego nigdy nie powiedzialam, ale on jest pewien) i on juz go nigdy nie zobaczy poczym sam sie nakreca i awanturze nie ma konca... mam dola i dosc tego wszystkiego... wolalabym miec mdlosci i zygac calymi dniami niz przechodzic stresy ktore zycie mi funduje od 2lat. mam wraznenie ze 2lata temu cos zrobilam zlego i od tej pory conajmniej raz na miesiac dostaje zle wiesci, takie naprawde zle, ktore podcinaja ci skrzydla i co chwile ladujesz na ryju, potem zaczynasz sie zbierac do kupy tylko po to zeby zycie ci znow dojeb*lo..zawsze sobie mowilam ze dam rade bo jestem sama i dzielna, i dzieki bogu nie mam dziecka, a teraz, nie wiem jak dam sobie rade z tym wszystkim, czuje sie bezsilna i bez nadziei na poprawe sytuacji...mowienie ze napewno wszytko sie ulozy wywoluje u mnie konwulsje bo to totalna bzdura, u mnie dziala jedna zasada, im bardziej sie starasz tym bardziej dostaniesz w pysk...

to tyle z mojego dzisiejszego podsumowania dnia
 
Ostatnia edycja:
Witam!Pomimo tego,że się nie za bardzo udzielam to jestem prawie na bieżąco.Mam teraz chwilę czasu bo synek jest wyjątkowo spokojny i grzecznie siedzi mi na kolanach:-)Co do mdłości to męczą mnie każdego dnia i cały dzień,przy bliźniakach to podobno norma,że objawy są podwójne:-)mam tylko nadzieję,że to szybko minie.USG genetycznego chyba nie będę robiła,robiłam w pierwszej ciąży i było ok,tylko stres przed i w trakcie badania.co ma być to będzie:-)Miciur-ka gdzie dokładnie mieszkasz?W jakim szpitalu będziesz rodziła?ja w Rotundzie yak jak za pierwszym razem.Może kiedyś się spotkamy:-)

witaj :) ! ja mieszkam w D18 a ty :)?? jestem zapisana do szpitala na Holles Street D2, ale wlasnie czytam opinie moja kolezanka rodzila w rotundzie i bardzo milo wspomina wiec jak cos to i ja sie tam przepisze jeszcze zobacze mam troche czasu ;)) - czy ja dobrze przeczytalam ze bedziesz miala blizniaki:-)!!??!! no to gratuluje !! mojemu m tez sie marzyla dwojeczka a ja sie smialam ze niech najpierw sproboje z jednym a potem pogadamy:-Dhahah,


dziewczyny na przeziebienie ja polecam wode z cytryna ale tak pol a nawet cala na szklanke wody bez cukru - ja chorowalam na poczatku i sie sama cytryna no i czosnkiem wyleczylam plus lezenie w lozku !!
 
Miciur-ka Ja mieszkam w stronę Swords tylko jeszcze troszkę dalej nad samym morzem,do Dublina mam 20minut autostradą.Tak dobrze przeczytałaś że to bliźniaki:-)ja rodziłam w marcu 2012 w Rotundzie i jestem bardzo zadowolona.Opieka super,wszyscy sie o ciebie martwią a po porodzie to już całkiem super,nie zamnieniłabym tego szpitala na żaden inny.Kiedy masz pierwszą wizytą w szpitalu?ja 28stycznia i mam nadzieję,że wszystko będzie ok bo jak na razie to byłam raz prywatnie w 6 tygodniu.
 
Iza - nie przejmuj sie, nie jestes sama, mysle ze na tym forum uzyskasz wsparcie, chociazby odemnie bo jestem w podobnej sytuacji.

Napewno wiekszosc naszych klotni z chlopakami, narzeczonymi, mezami czy partnerami (jak zwal tak zwal) jest spowodowana hormonami ale tez nowa dla obu stron sytuacja wywoluje spiecia.. W moim wypadku te spiecia doprowadzily wrecz do zakonczenia zwiazku, co dalej bedzie - zobaczymy. Narazie wiem tyle - im miej stresu przezywam tym fasolka zdrowiej rosnie, dlatego tez staram sie jak ognia unikac wszelkich stresujacych sytuacji..

A poza tym, dziewczyny, powiedzcie - jestescie przesadne ?
Glownie chodzi mi tutaj o fakt kupowania ciuszkow dla fasolek przed 6 miesiacem/przed rozwiazaniem..
Ja postanowilam kupic cos maluchowi jak tylko po badaniach genetycznych bedziemy (21.01).

A Wy? Macie juz jakies ciuszki, drobiazgi dla maluszkow ?
 
Ostatnia edycja:
Quincy - ja przesądna nie jestem ani trochę i mam nadzieję, że nikogo nie urażę ale dla mnie przesądy to głupota ;) A ciuchów mam pełno - po starszym dziecko, dokupować będę jak poznam płeć :)
 
domi87 - Ja rowniez w przesady staram sie nie wierzyc i mimo ze to moja pierwsza ciaza mam juz kilka rzeczy "dzieciecych" w domku ;) Kilka sweterkow po mnie jeszcze (no coz, w sumie az takie stare nie sa ;p) pajacyk i skarpeteczki kupione w lipcu tamtego roku - mialy byc dla kolezanki synka, ale nie udalo mi sie do nich dotrzec i maluch zdazyl wyrosnac ;-) Moja mama za to szaleje i juz zdazyla mi przyniesc jakies 2 obrazki i reczniczki dla dzieciaczka. A to dopiero 11 tydzien, juz sie boje co bedzie pozniej :-D
 
Hej! Witam sie juz z domu. Padnięta jestem jak stado sloni, a spałam do 11. Ja juz sama nie wierze, ze ta senność sie kiedykolwiek skończy.

no ale za to mdłości nie mam :-)

RudA ja ostatnio taka bluzkę, a raczej koszulkę z długim rękawem w New Yorkerze kupiłam. Śmiesznie tania do tego była i straż żałuje, ze tylko jedna wzięłam.

IzaV nie chce straszyć, ale po porodzie bywa w związku jeszcze gorzej. Teraz możemy na hormony zwalać, ale jesli Wam na związku zależy, to lepiej teraz na spokojnie porozmawiać i podobać z relacje wzajemne, bo jak sie mały stwor pojawi, to kolorowo nie bedzie ;-) Pretensji wtedy pojawi sie nieco wiecej, bo i podział obowiązków w domu przestanie byc sprawiedliwy i do tego niewyspania dojdzie.

Quincy ja nie wierze w nic, rownież w przesady, ale poki sie nie dowiem na 100% ze chłopiec, to nic kupować nie bede. Pare rzeczy po córce znajdę, ale jesli chłopiec, to trzeba bedzie jakies mnie dziewcyzńskie dokupić. No i jakies letnie ciężki, bo Dziecko Numer 1 rodziłam zima, a teraz to bedzie koniec upałów.
 
Muszę przyznać że coś jest na rzeczy z tymi hormonami, bo sama ze sobą nie mogę już wytrzymać. Chodzę zła jak osa. Biedny mój mąż i synek ..
i to prawda ze po porodzie jest jeszcze gorzej. Natłok obowiązków plus niewyspanie plus starszak uu cienka granica..
Ja nie wierzę w przesądy. Kupuje już ciuchy jeśli trafie coś fajnego, choć mam trochę po synku. Oczywiście bardziej neutralne bo płci nie chce poznać przed porodem :-)
 
reklama
izka
ja nie narzekam obecnie na mój związek, znacznie sie poprawiło, ale w pierwszej ciązy było strasznie, kryzys był. Nieustanne kłótnie. Wszystko było do zniesienia, ale hormony + problemy życia codziennego to był horror. Mąż troszke sie zmienił, ja zaczełam więcej zlewać na niektore sprawy i mówić to co myslę a nie skrywać jak wcześniej i dzieki temu jego rodzina zaczela bardziej szanowac mój autorytet jako matki i mniej sie wtrącają.

a co do brzucha to ja nie widze żadnych zmian, a wręcz wcale nie chce ich tak szybko zobaczyć, bo ja przy małej wolę czuc sie swobodnie, a pamietam że poprzednio brzuch strasznie mi ciążył. Tak jak do 6 mca nikt praktycznie nie wiedział o ciąży, tak jak mi potem wyrósł taki ogromny to ledwo łaziłam. Wcaaaale mi nie spieszno do tego :p

maciejkaaa
szacun! ja bym nie wytrzymała nie poznając płci...
 
Do góry