IzaVarsovie wspolczuje ;(
Wiem co czujesz, bo latem uspilismy nasza kochaną sunię. Straszna rozpacz... a do tego Michalina jak wróciła do domu od babci wołała Psotę i nigdzie jej nie było, nie musze chyba mówic, ze była histeria. Serce pękło mi wtedy po raz drugi
Mamy nowego psiaka, bo zawsze w domu był zwierzak i pusto sie zrobiło jak Psoty zabrakło.
Mamy teraz Figę, prawdziwy figiel.
Psota wychowywała Michalinę, a teraz Michaśka wychowuje Psotę.
My planowalismy tez troje dzieci, ale chyba ta ciąza bedzie ostatnia... zbyt wiele nie to kosztuje, może nie chodzi o fozyczne doznania, ale psychicznie jest to wielkie obciążenie.
PO Michalinie zastanawiałam się czy jeszcze rodzine powiekszać.
Zenia ja tez chodze i spie w staniku sportowym.
Raz spałam bez i dziekuje bardzo, rano myslałam, ze umre z bólu :/
Młoda została u dziadków.
Kochana moja tesciówka
Bosz... jak cichutko teraz w domu, bez tego mama i mama hehe.
Nie wiem jak to jest z tym L4 leżącym. Ja mam ze moge chodzic.
Lekarze na NFZ lubie wystawiac leżace do pewnego miesiaca ciazy, zeby uniknąc kontroli itp. Uzasadnienie leżacego jest prostrze niż tego ze moze chodzic.
Mi lekarz w razie czego kazał mówic ze rzygam na potęgę... prawie prawda, bo moze nie rzygam, ale non stop mnie mdli, no i kregosłup wysiada.