Madziula - lekarz mi zajrzał między nogi na tym okropnym fotelu tortur ;-) i coś tam widział. Przez jakieś pół ciąży mnie męczyły te badziewne infkcje. Co jedną zaleczyłam, była następna.
A biorą się z tego, że jesteśmy w ciąży i coś tam nam sie zmienia w pochwie (fuj! ale brzydkie słowo!) i łatwiej o infekcje, takie z niczego. Ja też o higienę bardzo dbałam, do mycia tylko płyn do higieny intymnej, na baseny nie chodziłam, a łapałam ciągle.
Ale może to nie to. Tylko tak mi do głowy przyszło, bo ja teraz na tym punkcie przewrażliwiona. Zapytaj w każdym razie jutro lekarza - najlepiej nich on sprawdzi.