Uff, znalazłam chwilę żeby nadrobić, chociaż przyznam że dwa wątki, tu i na zamkniętym trochę mi zajęły:-) Trochę jestem wypompowana, ale jednak fajnie pójść między ludzi.. Moje "chopaki " pracowe dbają o mnie i nawet nogi na biurko mogę zarzucić jak mnie bolą, chociaż chyba to w ramach wrażeń wzrokowych tacy mili:-) Jutro się aż boję bo to tłusty czwartek i myślę że mnie podtuczą:-) Margo naprawdę Ci współczuję, tych wymiotów i mam nadzieję że Ci wkrótce przejdzie:-) Byłam dzisiaj na wizycie kontrolnej, jak to powiedziała gin, wyniki mam bycze, i nie jeden bez ciąży by chciał taki mieć, wszystko się rozwija prawidłowo. Ewcik, też mam infekcję i dostałam nystatynę , mam zażywać żurawit i dalej do mycia Lactacyd. Dzisiaj dr zapytała gdzie będę rodzić, powiedziałam że na Madalińskiego, chyba, a Ona mi mówi że to bardzo dobry wybór i żeby nie zmieniać. Byłam zdziwiona bo Ona lata była ordynator na Żelaznej... Raczej już zostanę przy Madalińskiego. Trzymajcie się dziewczynki.