Tośka mam to samo, kilkakrotnie w nocy się budziłam i głowa już mnie ćmiła,
myślałam że przejdzie do rana, ale nic z tego - chyba zmiany pogodowe.
Ktr, Kasiarj - to się nazywa powołanie, ja tam nie mam czegoś takiego.
Podobnie jak
Cwietka jak Wojtek wraca z przedszkola to mam dla niego więcej czasu
niż jak cały dzień w domu siedzi. Jak chcę sprzątać, gotować to marudzi i jęczy, najlepiej,
żebym z nim siedziała cały czas, nawet teraz jak ogląda bajkę to musi mi siedzieć prawie na głowie...
Czasem już tracę cierpliwość...
Izka87 też mam zawsze siniory po kłuciu. Ostatnio jak byłam w szpitalu,
to jedna baba mi trafiła między żyły, ściągnęła 1/3 fiolki i taka była zdziwiona, że tak marnie kapie
