Wróciłam z zebrania rodziców, póki co tak średnio, pani jakaś taka ostra mi się wydaje, albo po prostu ma taki wyraz twarzy, rodzice w większości to tacy pewniacy ale myślę, że jacyś fajni się znajdą, liczę na to. Ogólnie w klasie synka jest 16 osób, dostałam wyprawkę, którą muszę wykupić, masa rzeczy, 2 strony zapisane! Masakra. Książki zamówione już w szkole. No zobaczymy. Jutro chyba przejdę się do dyrektor przedszkola i zapytam czy można zapisać synka na pierwsze 2 tygodnie lipca na zajęcia, płaci się z tego co zrozumiałam 100 na te 2 tygodnie i od 8 do 13 zajmują się dziećmi. Niby jestem w domu ale mnie bardziej chodzi o to, żeby synek poznał się z dziećmi z tej miejscowości, może byłoby mu łatwiej potem iść do szkoły ale nie wiem czy nie jest już za późno, chyba jutro pójdę i zapytam po prostu.