Leanne
Fanka BB :)
Ja tak wzięłam mojego z zaskoczenia..po badaniu powiedzial, ze mnie nienawidziCzyli dobrze, że nasza gin nie uprzedziła mojego chłopa wcześniej, że będzie musiał mieć to badanie tylko wzięła go z zaskoczenia![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja tak wzięłam mojego z zaskoczenia..po badaniu powiedzial, ze mnie nienawidziCzyli dobrze, że nasza gin nie uprzedziła mojego chłopa wcześniej, że będzie musiał mieć to badanie tylko wzięła go z zaskoczenia![]()
a w jakiej klinice?Ja tak wzięłam mojego z zaskoczenia..po badaniu powiedzial, ze mnie nienawidzi![]()
wiadomo, że w pewnym momencie badanie nasienia jest konieczne i nie może być tak, że kobieta lata po lekarzach przez miesiące, jak nie lata, wpycha w siebie tony leków, daje się ciąć itd, a facet nie chcę zrobić badania nasienia, bo nie, ale moim zdaniem nie można porównywać jednak badania nasienia z wizytą u ginekologa. U nas warunkiem przeprowadzenia badania nie jest orgazm w gabinecie z glowicą do USG w cipce. Mówiąc szczerze, gdyby warunkiem przeprowadzenia badania był mój orgazm, to nie wiem czy udałoby się je wykonać. Podziwiam już to, że facetom się udaje utrzymać wzwód w takich warunkach.Mój był ze 3 razy na badaniach nasienia, raz u andrologia. Nie mówił jak było... Powiedziałam, że skoro ja mogę co chwilę łazić do ginekologa to on może iść na badanie.
Dla wielu kobiet sama wizyta u giną jest stresująca, krępująca (choć ja z tym problemu nie mam mogę każdemu lekarzowi nogi rozłożyć na koziołku)dla mnie to rzecz normalna,ale nie potrafię sobie wyobrazić chłopa siedzącego w obskurnym pokoju,który musi walić konia by zdobyć nasienie do badaniawiadomo, że w pewnym momencie badanie nasienia jest konieczne i nie może być tak, że kobieta lata po lekarzach przez miesiące, jak nie lata, wpycha w siebie tony leków, daje się ciąć itd, a facet nie chcę zrobić badania nasienia, bo nie, ale moim zdaniem nie można porównywać jednak badania nasienia z wizytą u ginekologa. U nas warunkiem przeprowadzenia badania nie jest orgazm w gabinecie z glowicą do USG w cipce. Mówiąc szczerze, gdyby warunkiem przeprowadzenia badania był mój orgazm, to nie wiem czy udałoby się je wykonać. Podziwiam już to, że facetom się udaje utrzymać wzwód w takich warunkach.
a ja teraz żałuję, ze kazałam swojemu poczytać o tym badaniuJa tak wzięłam mojego z zaskoczenia..po badaniu powiedzial, ze mnie nienawidzi![]()
Nie ile w tym prawdy, ale już kilka razy słyszałam że wytrysk nie koniecznie = orgazm. Oczywiście nie chce tym umniejszyć poświęcania jakie za sobą niesie badanie nasienia. Osobiście szukałam i dzwoniłam do laboratorium by mąż mógł dowieźć próbkę z domu - niestety nie udało się bo w najbliższych placówkach nie robią. Nawet nie naciskam na badanie, bo wiem że problem leży po mojej stronie i mam nadzieję że u niego wszystko wporzadku (w końcu byłam już 3 razy w ciąży). Aktualnie sam szuka (przeglądarka go zdradziła), ale widzę że jest mu ciężko się wybrać i nie dziwię się. Z resztą dla niego wybranie się do lekarza, to ostateczność.wiadomo, że w pewnym momencie badanie nasienia jest konieczne i nie może być tak, że kobieta lata po lekarzach przez miesiące, jak nie lata, wpycha w siebie tony leków, daje się ciąć itd, a facet nie chcę zrobić badania nasienia, bo nie, ale moim zdaniem nie można porównywać jednak badania nasienia z wizytą u ginekologa. U nas warunkiem przeprowadzenia badania nie jest orgazm w gabinecie z glowicą do USG w cipce. Mówiąc szczerze, gdyby warunkiem przeprowadzenia badania był mój orgazm, to nie wiem czy udałoby się je wykonać. Podziwiam już to, że facetom się udaje utrzymać wzwód w takich warunkach.
Mój robił w Bocianie w Warszawie. No, ale nie mówił jak wyglądały. Mogę zapytać jak wróci z pracya w jakiej klinice?
Zaczynam być przerażonaCzy ktoś wie jakiej metody badania wymagają w Bocianach?