[p tygodniu zadzwnili do mnie,ze z cukrem cos nie tak. (wiedzac,ze malej brzuszek rosnie bardziej niz powinien) po tygodniu od badania i chcieli omowic cukier 17.06, a ja przelozylam sobie spotkanie na ten tydzien, bo fakt,ze ma to wplyw na mala mnie dobija i konsekwencje wiadomo jakie moga byc.
sam fakt,ze po 2tygodniach dopiero zalecili badania, bo usg brzuszek wiekszy.
wkurza mnei to strasznie.
sa opieszali.
jesli beda tak sobie robic badania oddatkowe podczas rutynowych wizyt, to ciaza predzej sie zakonczyniz oni zareaguja i nie zazy sie zareagowac na cos, co bylo latwe do unikniecia.
nie twierdze,ze jest tak teraz, bo wierze,ze moja lola jest zdrowa, ale denerwuje sie niepotrzebnie, bo musze im na rece patrzec ciagle i sama pilnowac tego co sie dzieje, a nie tak powinno byc.
albo ja za duzo wymgam.