Amor,
No u kogos to ciezko, ja staram sie z jednej strony za bardzo ich nie stresowac, z drugiej musza sie zachowac. Najlepiej mi sie sprawdza, jak im opowiem ci bedzie po kolei. Wtedy unikamy nieprzewidzianych sytuacji i stresu wlasnie.
Pamietam jak na jedna z pierwszych imprez w przedszkolu nie uprzedzilam, ze kazdy przynosi poczestunek i potem wspolnie sie nim podzielimy. I nasz drogocenny piernik upieczony przez tatusia nie zostal dotkniety przez zadne dziecko, a biedak az plakal tak sie sfrustrowal. Do glowy by mi nie przyszlo, bo zawsze chetnie sie dzielil...
Odnosnie chustowania - jest sporo dziewczyn, kt planuja.
Pupui, a co powiedzial lekarz? Tak od razu antybiotyk? Trzymam kciuki, zeby nie marudzil ci za bardzo...