reklama

Sierpniowe mamy 2015

Bunia tam zawsze tłok więc pewnie też dlatego a druga sprawa ze ponoć już w dniu wypisu zmienili mi datę tylko nikt mi nie powiedział o tym.

Magdus no właśnie wszystkiego jeszcze lepszego z okazji rocznicy ślubu :-*
 
reklama
Lunera nie wiem jak z piciem wody ale ja pije normalnie z 3l i tak jak pisałam mały przez ostatnie dni bardzo spokojny aż zaczynałam panikowac a od wczoraj wieczora strasznie się kotluje, cała noc i dzień już a ilość wypitej wody taka sama. Ale rzeczywiscie trzeba pić dużo w ten skwar. Ja teraz tańczę leżąc na łóżku bo się spocilam ale mam wiatrak przy łóżku więc teraz mogę tańczyć dalej hehehe
 
I przy pierwszym porodzie ani razu nie krzyczałam i to nie zasługa tego, ze jestem odporna na ból czy coś... Nic z tych rzeczy... Bolało bardzo ale nie czułam potrzeby krzyczeć. Skupiłam sie na oddechu i chyba zapomniałam ze można krzyczeć;)) wiadomo każdy indywidualnie... Mnie naprzyklad bolały skurcze ale parte już dawały mi ulgę.... I koncówki nie wspominam najgorzej.
 
to teraz są większe przerwy między skurczami ale skurcze mocniejsze... poczekam do wieczora jak się nic nie ruszy to pojadę do najbliższego szpitala na KTG...tylko się obawiam, że mnie zatrzymają, a chciałabym rodzić w tym oddalonym o 70 km od mojego domu... tylko, że bez sensu tam jechać jak nawet nie wiem czy to już czy nie...
Chyba lepiej tu blisko podjechać nie?
już zgłupiałam.
 
reklama
Powodzenia,blerka.
Ja dzisiaj bez czekania dostałam się na ktg, wszystko ok, skurczów brak. Lekarka mnie zbadała, szyjka ma ok 1cm, czyli dobrze, bo nie za dużo,1 palec wchodzi. Za 2 dni kolejne ktg, tym razem jestem umówiona na godzinę.

Ja też się dziwię tym cesarkom na życzenie, ale z drugiej strony to właśnie wynika z różnych opowieści o strasznych porodach. Ja sama chyba bardziej boję się cc, a właściwie potem bólu rany po operacji i 3 miesięcy zakazu ruchu. już teraz mi brakuje treningów, bo w piątek mi się karnet skończył,a dzisiaj lekarka powiedziała, że raczej nie powinnam ćwiczyć, szczególnie, że są upały,a poza tym teraz łożysko jest na granicy wydolności i jakbym się męczyła ćwicząc, to zabieram z niego krew.
Z tymi częstymi cc jest tak, bo jak widać zzo ciągle niedostępne w wielu szpitalach. Już zrobili jego refundację,a zaraz się odezwał wiceminister zdrowia, że znieczulenie nie powinno być powszechne. Słyszałyście ta wypowiedź? Co on sobie myśli? Moim zdaniem lepsze zzo, niż żeby kobiety załatwiały sobie papier do cc, ze strachu. Po przeczytaniu tego artykułu na zamkniętym skłaniam się ku temu, żeby jak najbardziej brać to znieczulenie pod uwagę.

To ja poproszę poród do piątku ;-) coraz bardziej się obawiam, że mnie trafi akurat w weekend, jak W będzie pracował poza Warszawą. W sobotę moja siostra przejmuje dyżur, ale w niedzielę oni lecą na wakacje, oby to się nie zaczęło właśnie wtedy.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry