Natka trzymaj sie. Kciuki obu wszystko bylo oki.
Lunera dzieki ze pytasz[emoji8]
Ja czuje sie naprawde dobrze.
Fizycznie super ekstra. Wszyscy co mnie widza nie moga uwierzyc ze urodzilam kilka dni temu.
Psychicznie tez dobrze, ufff na szczescie. Troche martwie sie o corcis bo sa momentu ze nie jest jej latwo i mi serce topnieje jak ja taka widze. Ale wiadomo ze moje hormony tez maja wplyw i jestem bardziej wrazliwa niz normalnie.
Tescie wracaja do siebie 12go sierpnia. Ciesze sie ze sa bo mnie wyreczaja w pracach domowych[emoji12] z Maja pojda na spacer czy na plaze.
Jednak licze dni do ich wyjazdu zebysmy w koncu mogli byc sami i zobaczyc jak sobie bede radzic.
Jak pojada to tej pomocy nie bedzie. Na szczescie moj enek zazwyczaj to on gotuje obiady. Wiec zostanie mi tylko sprzatnac gary i kuchnie. Raz w tyg przychodzi babeczka porzadnie posprzatac chalupe wiec mi zostanie tylko ogarniecie codziennie. I pogadam z nia zeby tez prasowala.
Wczoraj caly poranek bylam z Hugo poza domem. I ladnie sie sprawiwal.
A popoludniu zabralm go ze soba do fizjoterapeuty. Bo od noszenia mlodej i teraz mlodego bardzo boli mnie ramie i nadgarstek. I bylam na masazu. Akurat jak tam weszlam to bak sie obudzil. Chwile lezal w spokoju w wozku, pozneij zaczal troche marudzic i jak juz byl naprawde nerwowy to go wzielam i dalam cyca a babeczka masowala chore ramie[emoji3]
W piatek ide do fryzjera i znowu do fizjo i bak idze ze mna [emoji3]