Luca,
Kciuki!!!!!
Ktoras jeszcze do part dolaczy?
Blerka,
Gratulacje jeszcze raz, sliczny Vinci!
Kasietta,
Swietna wiadomosc, w domku bedzie wam lepiej.
Jinx,
A przed przystawieniem malej odciagasz troche palcami? Moim bylo latwiej wtedy zlapac. Mi zawsze lecialo z drugiej rownoczesnie jak zaczynalam karmic albo odciagalam.
Akuku,
M ma racje, jak bedzie gotowa to wyjdzie. A ty sie biedna nie stresuj.
Lidia, Kruszka, lacze sie w bolu.
U nas juz wrocilo do normy.
Mysle sobie, ze takiemu facetowi tez musi byc ciezko podczas ciazy. Cala uwaga ma sie skupiac na nas - a w koncu siedzi taka nabuzowana hormonami kobita obok, zrozumiec nijak o co jej chodzi, krzyczy, placze albo marudzi, wszystko ja tylko boli albo ciagle sie o cos boi... A tu zaraz wszystko sie zmieni, ona bedzie w domu z dzieckiem 'niczym' sie nie przejmowac, a u niego wszystko na glowie: zarobic, kupic, zrobic, zalatwic... I jeszcze nie moze pokazac po sobie, ze sie boi albo nie jest gotowy czy martwi sie jak sobie poradzi.
Pamietam, jak sie moj miotal za pierwszym razem. Miesiac przed terminem zwolnil sie z pracy, chcac zmienic cale swoje zycie zawodowe pod katem rodziny. Skonczylo sie tym, ze jak urodzilam to latal do nowej roboty i tyle bylo z tacierzynskiego. Ale nie moge powiedziec, ze nas zaniedbywal, bo nie znam tatusiow bardziej zaangazowanych i poswiecajacych swoj czas dzieciom.