Hej,
Evelinkua!!!! Gratulacje potrojne!!!!! Strasznie sie ciesze, ze z maluchami wszystko ok. Teraz ty tez musisz dojsc do siebie, trzymamy kciuki!
Magdus, nie daj sie blusowi! To dopiero poczatki, zaraz wszystko sie ulozy i zlapiecie rytm. I wywalaja z siebie frustracje, nic w tym zlego nie ma.
Amor, jutro rodzimy!!! Takze sie przygotuj, bo byla umowa i zamierzam jej dotrzymac!
Ja dzis mialam nerwowy dzien, do poludnia w szpitalu na IP, a potem jeszcze czekanie w domu az sie zwolni miejsce na patologii. Ale teraz juz mnie przyjma i jutro bedziemy wywolywac. Wiec caly dzien w napieciu. Jeszcze rano wyszly wody na granicy, wiec na pewno nie mozemy juz czekac.
A skurcze sa tylko nie za czeste jeszcze. Ale bola. Wiec moze jeszcze samo sie zacznie.
Kruszka, jutro bede miala wiecej okazji wiec podpytam o to lezenie na brzuchu po cc.