reklama

Sierpniowe mamy 2015

Sann ja też karmie przez nakładki bo mam płaskie brodawki czasem uda się bez ale i tak zacząć muszę w nakładce. Położna laktacyjna tak mi mówiła żeby podczas karmienia ściągnąć nakładkę ale ja rzadko to robię. Czytałam że niektóre mamusie kilka miesięcy karmia w nakładkach. I jak nie uda się bez to będę w nakładkach bo bardzo chce karmić piersią. Możliwe że nasze dzieci przyzwyczaily się ale ja i tak się ciesz że chociaż tak się udało :-) A mm też mam w razie draki ale cieszę się że nie muszę dawać.
Mój śpi już 2h więc od pukac coś zdążyłam zrobić. Pije kawę i chciałam wyjść na spacer ale zaczęło padać :-(
W weekend byliśmy pierwszy raz poza domem i nie było źle to tzn nocka słaba bo co 2h pobudka ale w dzień już lepiej i wczoraj nawet 4h ładnie spał. Byliśmy w lesie i wróciłam do domu z siatka grzybów :-)
 
reklama
Blerka lepiej bym tego z kopnięciem nie ujęła :D
Strasznie długie przerwy Ci królewicz robi! A grzeczny chociaż? Bo mój po 10minutach spokojnego leżenia zacząłby marudzić a zaraz po tym wydzierać się w niebogłosy.
 
Lunera - staram się jedną... czasem zdarzają się dwie ;)
Ancikowa - jak to Leon. Maks 15 minut w łóżeczku, a później rączki ;) muszę coś wykombinować bo plecy mi siadają. a jak Ci się sprawdza nosidło??
 
A u nas oto taka sytuacja: młody na brzuszku, zasnął na sofie zapatrzony w zeberkę. 5 min temu się przebudził, włożył piąstkę do buzi i się na mnie patrzy jak piszę. I chyba znowu zasypia...
Jak jesteśmy sami to jest luz, nigdzie się nie spieszymy. Ale popołudnia czuwa prawie cały czas, nie chce przegapić chyba żadnej zabawy z braćmi :-)
 
reklama
Blerka nie bardzo kiedy mam je wypróbować, bo raczej nie zdarza się, żeby mały nie spał i był w dobrym humorze :( zawsze albo głodny, albo po prostu chce pocycać, albo niewyspany, albo nie wiem co. Tak czy siak zaraz po jego obudzeniu walczymy o kolejne spanie, a kiedy tak walczymy to on bardzo rozeźlony jest, że usnąć nie może i wtedy nosidło to baaardzo zły pomysł :(

Lunera ja piję 1-2 kawki 3w1 także to się chyba nie liczy ;) na normalną zupełnie nie mam ochoty ;)

Gorączka chyba nareszcie minęła razem ze wszystkimi innymi objawami.

Dołączam do grupy mamuś, które mają wrażenie, że mają mało pokarmu. My co prawda często się karmimy, ale w nocy tylko ze dwa - trzy razy a rano nie mam specjalnie pełnych piersi...a mam porównanie bo przy pierwszym synku jak się w nocy budzilam do karmienia to mały się dlawil, a jak puścił pierś to siurałam mlekiem po suficie! Czy moje niejedzenie może mieć wpływ na ilość pokarmu? Kurcze jem maksymalnie raz dziennie i to tyle co nic...nie potrafię w siebie wmusic ale też nie chciałabym stracić pokarmu... :(

Akuku? wiesz coś może na ten temat?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry