U nas znów zapowiadało się takie popołudnie, jak wczoraj. Jak po 15 minutach od odłożenia zaczęła marudzić, to stwierdziłam, że chociaż się z nią prześpię, skoro obiadu i tak nie mogę zrobić. Skończyło się na 3 godzinach razem w łóżku, teraz oczywiście marudzi, głodna jest, a obiad nadal nie zrobiony no i pora kąpieli się zbliża. Może jeszcze spróbuję ją wziąć w chustę i zrobić szybko obiad, jeszcze przed kąpielą.Obawiam się, że skoro 3h przespała, to już to wieczorne spanie nie będzie takie długie.
Ja też na moją pucek czasem mówię i jeszcze szczerbulec, jak się uśmiecha tym bezzębnym uśmiechem. Dzisiaj u gina byłyśmy 3 mamy do kontroli po porodzie, jedna przyszła bez dziecka, za to synek drugiej patrzę, że na buzi taki chudy, zupełnie nie jak moja.