Kopfer rozumiem to. Mój starszy syn jest strasznym aletgikiem. Gdybym karmiłam Go piersią to pewnie byłaby lagodniejsza. Dlatego teraz zapowiedziałam, że stanę ma głowie a będę kp. Trochę się zafiksowalam, a tu znowu cc, na dodatek przedłużająca się żółtaczka. Bałam się jak cholerę. Gdyby nie ta alergia to bym się poddała, lecz perspektywa kolejnych dwóch lat wyjetvh z życia nie pozwoliła mi na to. Juz jest lepiej. Jeszcze w czwartek ma doradcę i ta wizyta wiele wyjaśni.
Lunera no myślałam, że im dalej w las tym .... Chodzi mi o to, że nie powtarza się "błędów". Mój M np upomina mnie, że będę żałował tego, że śpię z Józiem bo będzie mi ciężko odzwyczaic. Dodaje "niczego się nie nauczylas? ☺"
Dlatego myślałam, że jak już się ma trzecie dziecko to już się ma schrmat: nie bujamy, nie usypiamy na kolanach itp ☺ A tu normalka