Akuku gorączkować zaczął wczoraj, o 22 30 naliczyłam 38,8, podałam pedicetamol i po około piętnastu minutach gorączki nie było. Nie wiem kiedy wróciła, mnie Leon obudził o 3 32 i już był ciepły, o 4 30 termometr naliczył 39,2 wtedy znów podałam kropelki na zbicie i póki co gorączki nie ma.
W szpitalu nie byliśmy, postanowiłam że wstrzymamy się aż gorączka nie pojawi się znowu...mam tylko nadzieję, że nie zaszkodzę małemu w ten sposób

a do pediatry nie mogę się dodzwonić. Jest ordynatorem pediatrii w szpitalu także pewnie na obchodzie jest. Ale jak dobrze pójdzie to przyjmie nas prywatnie w swoim gabinecie w szpitalu i nie będziemy musieli czekać do jutra, bo prywatnie przyjmuje tylko w poniedziałki i czwartki. Trzymajcie kciuki, żeby nic nie było mojemu maluszkowi!
Akuku brawo, jesteś niesamowita! I jestem w szoku, że Alex małą nosi, ja bym mojemu ośmiolatkowi nie dała o nie nie on ciapa jedna ołówka nie potrafi utrzymać i zawsze kiedy robi zadanie to kilka razy musi go upuścić a ja bym mu miała 5,5kg dzidzię dać? Nigdy w życiu!
U nas spanie nocne to marzenie. Zazwyczaj usypiamy na noc o 22 (zdarza się, że o 18) i do 10 a nawet 12 małego nie ma

marudzi tylko 2-3 razy w nocy na cyca, podje na śpiocha i nyna dalej

a w ciągu dnia ze spaniem różnie, ale zawsze jest to przynajmniej jedna dłuższa drzemka
