hej dzziewcynki, co za noc.
najpierw nie moglam zasnac oczywiscie, do 2.45 jeszcze sprawdzalam zegarek.
o 5.30 przyszedl jozio z bolem glowy znow, herbatke chcial, wymiotowac, choc to w koncu sie nei stalo, ale ja juz nie zasnelam.
nie poszli do szkoly, wiec lezalam w wurku do 10.30 ale oko zmrozylam na 5min, koniec, 5 min i tak wkolko

jetsem paaaaadnieeeeeetaaaaaa
i chce mi sie bulki z maslem i serem zoltym!
fiolka, dawaj znac jak beda wyniki.
beatka, nie smutac mi sie tu, to juz historia, prawie dokonczona. <3
akuku, jak tort idzie? marcello mi sie marzy hahaha
za 10dni do polski lece.