U nas dziewczyny cos sie chyba dzieje tylko nie wiem co :/
W czw mieliśmy szczepienia, wszystko było dobrze, wieczorem mały strasznie marudził i popłakiwal.. Normalnie noce spi i budzi sie nam 1-2 razy na mleko, zalezy o której zaśnie, rano tez ładnie drzemki ma i tak powiedzmy od południa codziennie ma juz aktywność do wieczora ze tylko kilka razy spi po pol godziny czasem ciut mniej czasem ciut wiecej.. Noi w piątek tez darcie było, ale nie ze cały czas, ale czesto.. I przy jedzeniu, i przy leżeniu w dzien i ogólnie i smoczek pomogl i nie pomogl, i kupa poszła i nie pomogło i zjadł i nie pomogło Eh.. W sb złote dziecko wiec pominę ten dzien.. W ndz pare razy tylko sie podarł ale znaczna poprawa... Ale dzisiaj w pon to juz masakra jak sie obudził mi koło 1 tak cały juz dzien spał mi ze trzy razy po moze 20 minut, teraz wyłapałam (nalałam wyjątkowo dzis wiecej wody i dłużej sie moczył myślałam ze to mu jakos pomoże ale po kąpieli przy cycu znowu chwile pokwekal jeszcze zanim padł) obcycalam i zasnął chyba juz na dobre na noc (jest 22).. Cycek dzis co 1-1,5h, dodam ze nigdy jeszcze sie nie zdarzało mu tak czesto jesc.. I nie wiem co to z nim sie dzieje.. Temp nie ma, kupy robi, jesc je, kwestia czegoś w mojej diecie odpada bo odkad sie urodził jem wszystko naprzemiennie i nigdy kłopotu nie zauwazylam, po szczepieniu tez niema żadnych obrzęków ani nie reaguje na jakis dotyk w tamtych miejscach..
Noi nie wiem.. W dzien (odkad zaczęły sie te histerie) zaśnie mi na rękach po cycu, poczekam chwile, odłożę go i po 10 min ryk.. Ja daje rade bo nie jest tak ze krzyczy przecież cały czas ale no głowa mnie czasami juz boli po prostu Eh :/