Ja mialam jak lucalew. Zero oznak ze stalo sie cos niedobrego. Malo tego ! W dniu w ktorym sie dowiedzialam sie, ze nie zyje pierwszy raz wymiotowalam ! To jest najgorsze :/
Ale dziewczyny czuje sie tak fatalnie ze tym razem musi byc ok

wczoraj obudzilam sie z dwugodzinnej drzemki o 15, od 17 juz bylam spiaca az do 21 kiedy to postanowilam ze sie poloze. Polozylam sie i koniec, odechcialo mi sie spac !

polozylan sie dopiero o 3 nad ranem :/ i ta wirowka w glowie, masakra

to troche taki paradoks, ale w pierwszej ciazy czulam sie dobrze i nie malam prawie objawow a bardziej bylam jej swiadoma. A teraz wszystko mnie dopada i nie czuje sie jak ciezarowa

chociaz bebol juz mi bardzo wywalilo :/ swoj mialam ale juz nieduzy bo troche jednak sie odchudzalam. A teraz bebol ze masakra

zeszlym razem tez mnie szybko wypchnelo :/