reklama

Sierpniowe mamy 2022🙂

Mi też w 10 tc wyszło 93, - lekarz ustnie mi powiedział, że powinnam zrobić już krzywą. W domu się zorientowałam, że mi nie wypisał skierowania. Byłam w przychodni przy okazji innych badań i pytam na recepcji, co robić. Babeczka poszła do innego lekarza ginekologa, opisała mu moją sytuację. Ten lekarz nie widział jeszcze wskazania, aby wydać mi skierowanie...
Tsh mam w normie, ale ten 2 lekarz tego nie wiedział.
Nie mam telefonu do pierwszego lekarza...
Będę dzwonić jeszcze do innego lekarza po "3" opinię... Ale trochę mi to niepoważnie wygląda,
Pierwszy lekarz mi mówił, że norma jest 92, w literaturze jest 90...
Ja tu oszaleję 🙆‍♀️
Mi lekarz mówił, że oni te normy systematycznie zmniejszają. Coś co kilka lat temu było ok już nie jest. Zależy jak lekarz to odbiera. Ja w poprzedniej ciąży cukier miałam za wysoki ale krzywa ok i w końcu nie zdiagnozowano cukrzycy.
 
reklama
Bardziej myśle o tym, ze wyniki będą złe, a ostatecznie dziecko urodzi się zdrowe. to ogromny, nie potrzebny stres.
Nie wiem czy te choroby, które wykrywa USG są uleczalne czy robi się je po prostu, żeby wiedzieć, ze dziecko będzie chore. Jesli opcja numer dwa to tak, wolałabym się dowiedzieć po porodzie.
U nas w 13 tyg ciąży podczas usg prenatalnego stwierdzono, że syn ma HLHS czyli serce jednokomorowe. Czy był stres gdy się dowiedziałam? O taaaaak, ogromny! To co czułam po diagnozie, to było psychiczne dno! Ale musiałam się ogarnąć. Dopóki syn był w moim brzuchu podpięty pępowiną był bezpieczny, jego walka zaczęla się po przecięciu pępowiny. Miałam czas do porodu, żeby zastanowić się, gdzie będzie operowany po porodzie, jaki ośrodek wybrać. Cieszę się, że dowiedzieliśmy się o wadzie już w ciąży. Wybrałam wg mnie najlepszy ośrodek, mialam czas ogarnąć formalności z fundacją, uzbierać pieniądze, tak by syn operowany był za granicą.
Dzięki temu, że wiedzieliśmy o wadzie, zaraz po porodzie otoczył go sztab kardiologów, miał od razu podpięte leki, które miały za zadanie utrzymać go w formie i przy życiu do pierwszej operacji, która odbyła się w jego 7 dobie życia.
Wiem, że rodzą się dzieci z taka wadą jak mój syn , która nie została zdiagnozowana w ciąży bo np. mamy nie chodzą na badania prenatalne. W efekcie dziecko się rodzi i nagle okazuje się, że sinieje, jest niedotlenione i dopiero zaczynają je badać, szukać przyczyn, ratować. To dopiero jest szok dla matki kiedy obolała po porodzie nie do końca rozumie co się dzieje, a dziecko zabierają na OIOM i walczy o życie...

Zdecydowanie uważam, że każda kobieta w ciąży powinna być conajmniej na 1 i 2 badaniu prenatalnym(USG). Te badania powinny być obowiązkowe.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ale wy już macie duże te glizdy i robale. Ja dopiero 8+3 i te prenatalne jeszcze tak późno bo 23 luty. Mam nadzieję że zmieszczę się w terminie i dzidzia nie urośnie tak, żeby nie można było tego badania wykonać.
To już trochę co niektóre mogą odetchnąć , bo od 12 tygodnia spada ryzyko poronienia.

U mnie dziś 8 + 4 więc jedziemy na tym samym wózku ;) dużo dziewczyn już po prenatalnych a u nas ledwo co serduszko zaczęło bic ;) ja się wybieram 17.02
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry