Emka24@
Fanka BB :)
Ale lekarz mówił, ze nic takiego się nie dzieje nie?Może ta różnica w dniach mnie jakoś bardzo nie stresuje sama w sobie. Bardziej mnie niepokoją towarzyszące temu plamienia.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ale lekarz mówił, ze nic takiego się nie dzieje nie?Może ta różnica w dniach mnie jakoś bardzo nie stresuje sama w sobie. Bardziej mnie niepokoją towarzyszące temu plamienia.
Na pierwszym usg moja ciąża była młodsza o TYDZIEŃ. O tydzień. Nadrobił całość w następne 2 tyg.Ok ja wam się przyznam, ze od wczoraj siedzę i analizuje. Bo 14.11 miałam na testach owulacyjnych pik. Wiec liczyłam, ze 15.11 miałam owu, wtedy wczoraj bym miała 6+0, według usg jest 5+5 i zarodek ma 2 mm. Czytam, ze ciąże mogą być młodsze a później nadrobić także @Paulusman tez mam 2 dni różnicy. Ty już masz serduszko wiec myśle, ze wszystko będzie super i będzie bić szybciej. Musimy chyba trochę zluzowac. Cieszyć się tym, ze są zarodki i się rozwijają! Co nie zmienia faktu, ze hormony ciążowe doprowadzają mnie do szaleństwa![]()
Ale lekarz mówił, ze nic takiego się nie dzieje nie?
specjalnie dla Ciebie poszłam po badania z ciąży z corka - w 6+5 miała 126 tętnoNie widać przyczyny plamienia i serduszko pracuje za wolno. Powinno bic około 160 a jest 120
A co dokładnie twój lekarz mówił? Edit: wróciłam do posta z poniedziałku, serduszko zawsze może przyspieszyć. Kiedy masz kolejna wizyte?Nie widać przyczyny plamienia i serduszko pracuje za wolno. Powinno bic około 160 a jest 120
specjalnie dla Ciebie poszłam po badania z ciąży z corka - w 6+5 miała 126 tętno![]()
Już 3 tygodnie później było 175.
Nikt mi nic złego wtedy nie mówił a mam naprawdę superasna lekarkę![]()
Rozumiem Cię. Ja po ostatnim usg byłam pewna, ze już nic z tego, już zaczęłam się z tym godzin i ustawiać plan co dalej.To dobra wiadomość dla mnie
Umówiłam się jeszcze na piątek na USG do lekarki, która pracuje na Żelaznej. Muszę podejrzeć co się dzieje, bo nie wytrzymam i jeśli miałoby się zakończyć to wolę wiedzieć wcześniej. Zresztą chciałabym, żebym mąż zobaczyl serduszko. Cały czas mam takie wrażenie, że ta ciąża nie będzie długo trwała i chce się nią z mężem nacieszyć, ale i w razie czego móc szybko zadziałać. Wiecie, ja to zawsze wolę być na każdą ewentualność przygotowana. Chociaż wiem, że to niemożliwe. Teraz już nawet mam przygotowaną torbę do szpitala, jakbym zaczęła krwawić. Wiem, że zrobię badania w TestDNA i w razie czego mam ewentualne plany na dalsze etapy. Nawet mi to trochę pomaga, bo oswajam się już teraz z możliwością zakończenia tego rozdziału. Może będzie wszystko dobrze, ale wolę się przyjemnie zaskoczyć, niż rozczarować.