reklama

Sierpniowe mamy 2023

reklama
Hej mamusie.
W piątek zrobiłam pierwsze testy to był dzień spodziewanej miesiączki i wyszły pozytywne. Dzisiaj niedowierzam i zrobiłam jeszcze jeden równie pozytywny. Kochane, tylko mam problem pewnie jak nie jedna z was . Nie wiem czy mężowi powiedzieć już od razu. Po poprzednich przygodach różnie się kończyło , było wiele nerwow , płaczu , stresu . Teraz mam nadzieje ze wszystko będzie dobrze ale mimo wszystko są cholerne obawy. A może poczekać i zrobić niespodziankę na mikołajki ?
 
Hej mamusie.
W piątek zrobiłam pierwsze testy to był dzień spodziewanej miesiączki i wyszły pozytywne. Dzisiaj niedowierzam i zrobiłam jeszcze jeden równie pozytywny. Kochane, tylko mam problem pewnie jak nie jedna z was . Nie wiem czy mężowi powiedzieć już od razu. Po poprzednich przygodach różnie się kończyło , było wiele nerwow , płaczu , stresu . Teraz mam nadzieje ze wszystko będzie dobrze ale mimo wszystko są cholerne obawy. A może poczekać i zrobić niespodziankę na mikołajki ?
ja miałam zaczekać do jakiegokolwiek potwierdzenia ciąży, ale w końcu powiedziałam od razu. Później było kilka problemów, jak np plamienie i w sumie nie wyobrażam sobie, żeby mąż nie wiedział o takich rzeczach. W sensie wiedziałby, ze jestem zdołowana i miałabym mu odpowiadać na to, ze nic się nie dzieje?😁
 
ja miałam zaczekać do jakiegokolwiek potwierdzenia ciąży, ale w końcu powiedziałam od razu. Później było kilka problemów, jak np plamienie i w sumie nie wyobrażam sobie, żeby mąż nie wiedział o takich rzeczach. W sensie wiedziałby, ze jestem zdołowana i miałabym mu odpowiadać na to, ze nic się nie dzieje?😁
Właśnie coś takiego miałam poprzednio. 3 cykle temu, cień cienia testu , a nawet 3 już się cieszyłam , a tu bach, okres i kolejne całkowicie negatywne . Byłam zdołowana, nie wiedział co mi dolega to musiałam powiedzieć. Dramat, mi było lżej ze się wygadalam komuś i wyplakalam ale jemu raczej lepiej nie było a gorzej
 
ja miałam zaczekać do jakiegokolwiek potwierdzenia ciąży, ale w końcu powiedziałam od razu. Później było kilka problemów, jak np plamienie i w sumie nie wyobrażam sobie, żeby mąż nie wiedział o takich rzeczach. W sensie wiedziałby, ze jestem zdołowana i miałabym mu odpowiadać na to, ze nic się nie dzieje?😁
A na razie to z potwierdzeń są tylko testy i bolące bardzo piersi , czasem jakaś mdłość ale na mdłości by się dzisiaj albo jutro nie zdziwił bo sam dostał jakiegoś wirusa jelitówki .. twierdziłby ze się zaraziłam 😂
 
A na razie to z potwierdzeń są tylko testy i bolące bardzo piersi , czasem jakaś mdłość ale na mdłości by się dzisiaj albo jutro nie zdziwił bo sam dostał jakiegoś wirusa jelitówki .. twierdziłby ze się zaraziłam 😂
No nie wiem, mi się wydaje, że jednak tatuś przyczynia się do stworzenia nowego istnienia na tyle znacząco, ze niezależnie czy będzie dobrze czy źle, to zasługuje na wiedzę od początku😀 ale skoro tego nie czujesz, to oczywiście Twój wybór😀
 
Hej mamusie.
W piątek zrobiłam pierwsze testy to był dzień spodziewanej miesiączki i wyszły pozytywne. Dzisiaj niedowierzam i zrobiłam jeszcze jeden równie pozytywny. Kochane, tylko mam problem pewnie jak nie jedna z was . Nie wiem czy mężowi powiedzieć już od razu. Po poprzednich przygodach różnie się kończyło , było wiele nerwow , płaczu , stresu . Teraz mam nadzieje ze wszystko będzie dobrze ale mimo wszystko są cholerne obawy. A może poczekać i zrobić niespodziankę na mikołajki ?
Ja bym powiedziała od razu, to mąż powinien być dla Ciebie oparciem w takich chwilach, a innym można powiedzieć jak już będziesz pewna ;) ale to Twoja decyzja i rób tak jak Ci serduszko podpowiada ❤️ witamy w grupie serdecznie, leć na bete i sprawdź przyrost po 48, trzymam kciuki za fasolkę 🌸🌸
 
reklama
Hej mamusie.
W piątek zrobiłam pierwsze testy to był dzień spodziewanej miesiączki i wyszły pozytywne. Dzisiaj niedowierzam i zrobiłam jeszcze jeden równie pozytywny. Kochane, tylko mam problem pewnie jak nie jedna z was . Nie wiem czy mężowi powiedzieć już od razu. Po poprzednich przygodach różnie się kończyło , było wiele nerwow , płaczu , stresu . Teraz mam nadzieje ze wszystko będzie dobrze ale mimo wszystko są cholerne obawy. A może poczekać i zrobić niespodziankę na mikołajki ?
Gratuluję :) i też bym powiedziała mężowi od razu, też miałam na samym początku pomysły, żeby się wstrzymać z wiadomością o ciąży, po poprzednich złych doświadczeniach, ale jednak nie potrafiłabym nawet te kilka dni do Mikołajek udawać, że nic się nie dzieje. I myślę, że mąż miałby pretensje, że go wykluczyłam z przeżywania tej informacji, nawet jak to tylko kilka dni.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry