Mialam synka ale po pół roku zmarł na sma - zanik mięśni .Pierwsza ciąża?
Przepraszam jeśli nie pamiętam a pisałaś.
Jesteś mega dzielna!
Po 5 latach córeczkę (obecnie ma 8 miesiecy i wszystko jest dobrze)
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Mialam synka ale po pół roku zmarł na sma - zanik mięśni .Pierwsza ciąża?
Przepraszam jeśli nie pamiętam a pisałaś.
Jesteś mega dzielna!
O matko bardzo mi przykro z powodu synkaMialam synka ale po pół roku zmarł na sma - zanik mięśni .
Po 5 latach córeczkę (obecnie ma 8 miesiecy i wszystko jest dobrze)
nawet nie wiem co napisać... jesteś bardzo dzielna i tak się cieszę, ze masz swoją córeczkę, która na pewno dodaje Ci sił...Mialam synka ale po pół roku zmarł na sma - zanik mięśni .
Po 5 latach córeczkę (obecnie ma 8 miesiecy i wszystko jest dobrze)
Ja takie samo podejście. Chciałam to mieć za sobą i dojść do siebie przede wszystkim psychicznie.w kontekście tego jak przechodzi się przez poronienie... ja chciałam byc w szpitali i jak.najszybciej mieć to za sobą. Dla mnie tez ten ból fizyczny byl nie do zniesienia i jednak ta opieka i bardzo mocne leki przeciwbólowe w szpitalu to dużo daje...
Plus miałam.atak paniki, w trakcie którego byłam.przekonana, że sie uduszę, nie mogłam.oddychac i gdybym była wtedy w domu... to.nie wiem co bym zrobiła.
glukoza na czczo ostatnio 94, przed ciążą 99. Ale wyniki OGTT mam wysłać bezpośrednio do lekarza prywatnego, więc on mi da odpowiedź co dalejTo ja za dwa tygodnie mam naraz USG prenatalne i NIPT (inaczej się u nas się nazywa). O ile w pierwszej ciąży miałam zupełnie wywalone na takie sprawy, to teraz się tym całkiem stresuje
A czemu musisz krzywą robić ?
To prawda! Ponoć w kolejną ciążę nawet łatwiej jest zajść. Ja jak poroniłam we wrześniu, to się nagle dowiedziała ile z moich koleżanek z dziećmi już, przechodziło wcześniej poronienia. To się bardzo często zdarza we wczesnej ciąży, tylko niestety mało się o tym mówi. Ale zaszłam w kolejną dwa cykle później, więc praktycznie od razu.
właśnie ta świadomość, że są leki, że jestem bezpieczna, ktoś mnie zbada itp, leżysz i tylko Ci dorzucają prochy dożylnie. Lekarz regularnie bada...Ja takie samo podejście. Chciałam to mieć za sobą i dojść do siebie przede wszystkim psychicznie.
A w szpitalu miałam kroplówkę, opiekę położnej i lekarzy, nie czułam się nie komfortowo wręcz przeciwnie, byłam zaopiekowana.