reklama

Sierpniówki 2014

Madison super,że jest tak super:) wiem wiem- masło maślane,ale wierzę,że teraz będzie już u Was wszystko szło jak po masełku.
I podziwiam,że masz jeszcze chęć i czas napisać do nas.
Ja pamiętam,że jak siedziałam z synkiem sama w pierwsze dni w domu to nawet siku nie miałam kiedy iść zrobić.
Ale może faktycznie coś w tym jest,że z pierwszym dzieckiem większa panika, a z drugim (i kolejnym) większy luz i opanowanie.
Trzymam mocno za Was kciuki i dużo zdrówka i cierpliwości.
 
reklama
Madison...wszyscy jesteście Wielcy! Z Twoją prędkością dostosowywania się do nowych sytuacji, nie będziecie potrzebować miesiąca, ale dni, żeby uregulować sobie dzień. No i oamiętaj, że jest jeszcze niania, która pomoże, a synek za kilka dni ochłonie i wróci do codziennych swoich spraw bo ile mozna patrzeć na śpiąco-leżąco-srające dzieci;)

Natkusia...grzecznie stoję w kolejce, choć jak wczesniej pisałam zawsze miałam mocno rozwinięty instynkt rywalizacyjny i jak piszecie o Tych swoich porodach ustawionych juz...;)

Ja pospałam nad ranem i po pobudce , pól godziny temu stwierdzam, że jest spokój:):):).

Idę prać, bo pościel do łóżeczka, ochraniacze i leżaczek jeszcze czekają.
 
Hej.
Ledwo napisalam Wam poranna wiadomosc a juz brali mnie na porodówke.
Na ktg mialam swoje skurcze ale nieregularne i nie typowo porodowe. Podali mi 4 krople i macica zaczela szalec.. dostalam fajna polożną i powiedziala, że zrobimy kontynuacje czyli PORÓD i dzisiaj zostanę podwojna mamą Yeah!
Jednak przyszedl lekarz-frajer, taki stary.. kazal odlaczyc kroplowke i na oddzial czyli koniec porodu :sorry2: połozne tylko wzruszyly ramionami bo co one moga.. lekarz zbadal i mam idealne warunki na porod ale to go nie przekonalo bo nie mam swoich duzych skurczy.
Jestem na oddziale i jestem zla.. ba wsciekla!
Polozne powiedzialy, że podwozie super takze mozliwe, że cos ruszy wiec czekam.
Moze moj lekarz przyjdzie to z nim pogadam.

Ide pod prysznic ochlonac. Wroce.
 
reklama
Natkusia czubek normalnie :szok:

kurcze ja dzis idę do połoznej-zobaczymy co tam słychac u Antośka :-)
boję się,cholera wstałam dzis z takim strachem przed porodem aż mi się ryczeć chce -kurde kurde kurde :szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry