reklama

Sierpniówki 2014

reklama
Dojechalismy. Póki co nadal obserwuję. Nie pakuje się,bo nie chcę siać paniki. Myślę że to przepowiadające i miną niedługo. Chętnie bym na ktg pojechała ale u nas w szpitalu robią jak się na trzy dni zostanie.... Staram się zachować spokój,ale już się popłakałam...
 
Wiem dziewczyny, że może stać w miejscu ale żeby było mniej o te 250 gr ?:-(:-( to mnie zdziwiło i jeszcze jak powiedziała ta lekarka, że wód nie jest wiele - 6.78cm, a norma to 5-18 więc są na granicy. Dlatego mnie to męczy:-(:-(

Gorgusia- będzie dobrze. Kurde ja to bym się popłakała ale ze szczęścia na tym etapie :tak:

Martuskaa- hehehehe dobre :-p
 
reklama
Olciakk trzymaj się:* Mi tez jest ciężko, bo ja do tej pory bardzo aktywna byłam, a tu z tym ciężko... Na pocieszenie mam męża na prawie całe dnie;)
Asiołek jest week, więc mocny przestój...czekam właśnie na obchod i 4 tego dnia ktg ( jedno więcej dziś, bo robili jedno po drugim ze względu na wysokie tętno malutkiej)
Bez wiatraczka nie ma szans...
Angie dziękujemy za pamięć. Fajnie jest wejść i widzieć, że ktoś choć wirtualnie jest z Tobą;)
Ewcol nie bardzo mam Cię czym pocieszyć... Może tym , że trafiając do szpitala ktoś nad nami czuwa i nie przegapimy żadnego objawu...
WKasia dziękuje:*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry