Cwikla cos wiem o tesciowych. Moze mojej troche daleko do Twojej, ale juz mi gra na nerwach. Probuje byc pomocna, ale jej to nie wychodzi. Wczoraj uslyszalam, zebym do mojego meza nie mowila "tatus", bo na razie tylko potencjalny i zebym nie zapeszala. A chwile pozniej mowi mi jakie to ona ciuszki na dziecko widziala, a to jakies body, a to zestaw po wyjsciu ze szpitala. To jej pierwszy wnuk i rozumiem, ze lekko zwariowala, ale sama sobie zaprzecza.
Na poczatku uznala, ze powinnam chodzic do ginekologa prywatnie skoro mam do niego zaufanie a ona bedzie mi dawac na wizyty, bo o wnuka musi dbac. Oczywiscie skonczylo sie na gadaniu. Wcale nie potrzebuje jej pieniedzy, ale wkurza mnie jej gadanie.
Jest tego wiecej, ale jakos zagryzam wargi i moj maz walczy ze swoja matka i mowi jej wprost, ze to nam sie nie podoba, na szczescie ja nie musze tego robic. Gdyby nie maz, to bym chyba zwariowala
Gawit ja chorowalam caly tydzien. Stosowalam wszystkie domowe sposoby jak mleko, maslo i miod. Maz nacieral mnie vickiem, zeby mnie wygrzalo. Herbatka z imbirem tez pycha. Moja mamuska przywiozla domowy sok malinowy, wiec tez do herbatki dodaje

trzymaj sie i wygrzewaj pod kolderka.