reklama

Sierpniówki 2014

ok skoczyłam jeszcze po zakupy i zrobiłam zapiekankę makaronową z wędzonym boczkiem, suszonymi grzybami, suszonymi pomidorami, cebulką i serem :) mężowi na obiadek...
Za chwilkę powieszą ostatnie pranko :)
Dziecko moje biega po podwórku :) a ja patrzę na swoje stopy... i nie są moje ;) ktoś mi moja ukradł i dał 2 bochenki chleba ihihihihi
Kąpiel w chłodnej wodzie zaliczona :)

Ale nawet traktorem nikt mnie z domu przez najbliższy tydzień upałów nie wyciągnie - to jakiś horror :) podziwiam za wenę wędrowania po ZOO :))))
 
reklama
Asiołek. U nas po burzy jest chłodno i mozna normalnie żyć. Gdybym miał isc wczoraj do zoo,to bym chyba ataku smiechu dostała,że ktoś mi to proponuje. Jutro 22stopnie i pochmurno więc idealnie :)
 
Ja właśnie leże po obiedzie już takim letnim: młode ziemniaczku z koperkiem i smietanką, jajko sądzone i gotowany kalafior:) Pychotka! Truskawki czekają w lodówce na umycie i konsumpcje, a za oknem burza, moze przyniesie troche ulgi...
 
Asiołek - fajny kociak, mnie się wydaje, że one część numerów specjalnie odstawiają :-) Moja Tośka też się dobiera do kwiatków, trochę się bałam, bo mam jednego trochę trującego ale cwaniara chyba o tym wie, bo adenium zostawia w spokoju, nawet listka nie poliże :-)

I dałam sobie spokój z obiadem, był rosołek z makaronem i cielęcina z rosołu, potem będą lody. Upiekę tylko chleb i nic już dzisiaj nie robię :-)

Anna - fakt, Ty już zaczynasz mieć całkiem z górki :-) Przy takim niskim ciśnieniu to się nie dziwię, a kawy nie możesz sobie chlapnąć?

Natkusia - ja tam lubię ciepełko, nie byłam pewna jak będzie teraz, ale po staremu dalej wolę, żeby było za ciepło niż za zimno :-)
Urodzimy w 9-tym spoko :-) W 8-ym mogę nie mieć czasu :-)
 
Witajcie sobotnio :)

U mnie tez owocowo, truskawki, arbuz, czeresnie, ptasie mleczko ;)
M. kupił superasne czeresnie. Ale kurcze jaka cena!!! 40zl/kg!!! Takze nie staną sie podstawy diety ;)

Tesciowa wziela sie do roboty i przy pomocy teścia i M wreszcie zrobią podmianke mebli na tarasie (na te, ktore ja chce ;)) i zamontuja parasol. Taka pomoc to ja rozumiem :)

A wieczorkiem idę do ludzi!!! Mamy rezerwacje w milutkim ogródku na kolacje z tesciamii i ich gronem znajomych. Bedą ludzie, ludzie, ludzie :)))

Natkusia - dobrze, ze wyplakalas emocje.

Legionostkom życze emocjonujacego i wygranego meczu. :)

Karaiwina - ale fajowy obiad mieliście :)

Martyna - nie zadreczaj sie myślami o ew zakazeniu. Teraz poziom higieny jest juz na przyzwoitym poziomie i nie sadze by cos Ci groziło.

Co do samoopalacza, to ja choć bardzo bym chciała nie byc tak biala, nie odwaze sie w ciazy. Jakos im mniej chemii tym sie lepiej czuje.
Ale podobno nawet opalania natryskowe jest ok.
 
ja dzis wytargałam z piwnicy i szaf ciuszki dla Antosia -te które mam już-dwie pełne suszarki .chyba około 40-50 body :szok::szok::szok::szok:
a jeszcze kumpela mi odkładała wszystkie ciuszki po synku-szok chyba przesadziłam w zbieraniu :-D

zaraz zjemy obiadek i jedziemy z dziećmi do parku linowego-taka fajna pogoda ,że szkoda w domu siedzieć :-)
synek ma jutro rocznicę komunii -ale idziemy tylko do kościoła i finito-nie robie żadnej imprezy z tego powodu,mam nadzieje,że źle nie robię co?
 
reklama
Tak jeszcze na szybko....
Madison-baw się dobrze :) Wiesz co? Jesteś dla mnie wzorcem. Masz dziecko w wieku mojego Kaca mniej więcej, jesteś w ciąży bliźniaczej. Z Twoich postów (wszystkich!) zawsze czuć pozytywne emocje,chęć do działania i nigdy nie czytałam,że się boisz jak dasz radę jak dziewczynki się urodzą z trójką małych dzieci. Aż mi głupio,bo ja co chwila mam dołki i kryzysy z obawy o to jak dam radę z Kacim i Antkiem...panikuję, płaczę,a powinnam przyjąć taką postawę jak Twoja. Dziękuję :*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry