No to tyle co pamiętam

ojaka pokój bardzo ładny, bardzo fajne kolory

U nas też każdy wrzucał swoje 3 grosiki, ale i robiliśmy tak jak uznaliśmy za stosowne. Jeśli jakiś pomysł nam się spodobał to go "adoptowaliśmy"

Zresztą u nas każdy wie, że i tak zrobimy tak jak uznamy za właściwe.
Anna, też ładny pokoik

Jak ja lubię jak wszystko jest "dopasowane"

U mnie tylko w jednym pokoju póki co jest "dopasowane". Dwa pozostałe mają meble, ale każdy z innej parafii

Z czasem coś się pozmienia

Chociaż zamiast zmiany mebli to wolę jechać na wakacje
Co do obrony to faktycznie chciałabym mieć to z głowy, boję się, że po wakacjach nie dam rady, a ja już mam z różnych życiowych przyczyn kilka lat w plecy te studia. W końcu już dawno powinny być za mną. Założyłam jednak kiedyś, że zrobię tą mgr chociażby skały srały i tyle
Kaspian, wcale się Tobie nie dziwie

Ja w niedzielę byłam "kajać się" u promotorki, że jeszcze nie zrobiłam tego co trzeba było i termin był już dawno. mimo dorosłości szłam ehm, obesrana ze strachu

Ale bardzo życzliwie mnie potraktowała i prosiła tylko żeby się sprężyć bo czas goni. No i skoro nie bierze pod uwagę obrony po wakacjach to ja też nie mogę ;-) Być po drugiej stronie też nie jest łatwo w każdym razie. A dla ciężarnych dajecie jakąś taryfę ulgową ?
Co do bólu etc. po usuwaniu zęba. na buzi mogą być nawet siniaki, które jakiś czas będą się utrzymywać, ale z tego co słyszałam zazwyczaj antybiotyk faktycznie się dostaje tak nawet zapobiegawczo, żeby stanu zapalnego nie zrobić.
Na jkimś wątku ktoś pisał o prezencie od męża "za urodzenie dziecka"

Uważam, że to bardzo miłe zjawisko, bardzo..hmm..budujące kobietę. Bo w zasadzie nie chodzi o to co się dostanie, tylko o sam fakt zaistnienia:-) Ja bym się bardzo cieszyła gdyby K. miał taki pomysł, ale myślę, że nie mam co na to liczyć

Przypuszczam, że w jego głowie jest coś na zasadzie "wszystkie kobiety rodzą dzieci, to normalne" ;-)
Dziś byliśmy u jego mamy, potem ja byłam u swojej. Obie zaskoczone i myślę, że miło im było
U nas od rana trochę się pogoda poprawiła

ale chyba nie na długo, zaczyna mocniej wiać i chmurki zaczynają napływać, a wiatr z tych chłodniejszych.
W weekend os sąsiadki mojej siostry dostaliśmy też trochę używanych ciuszków. Niektóre są mocno używane

ale dużą część zostawiłam i uwaga...zrobiłam wczoraj pierwsze prania

Chciałam jeszcze skorzystać z pogody
A w ramach obiadu mam dziś ogórkową, ale ze świeżych ogórków

Baardzo fajna zupka, pięknie pachnie, zwłaszcza, ze świeżym koperkiem.
Monya...trafili z tym pismem...trzymaj się dzielnie.
Temat sąsiadów...kiedyś już chyba był na tapecie

Ja tylko w Gdańsku miałam takich pajaców, i to bardzo młodych ludzi zdziwaczałych. Tutaj jacy są sąsiedzi to się dopiero okaże. Póki co nikt się nami nie interesuje

Chociaż Państwo z piętra wyższej już nas poznają i starszy Pan zawsze mnie przepuści, a to drzwi przytrzyma jak widzi, że idę

Póki co jest ok.