Dzięki dziewczyny za rady w sprawie kociaka ;-)
No właśnie rzecz w tym, że niestety ale nie znam właściciela kotka i nie mogę wierzyć bezgranicznie w to co o kotku mówi.
Poza tym mój M jest przerażony, że kot na pewno będzie chciał zrobić krzywdę małemu...

najpierw marzy o takim kocie, a jak przychodzi co do czego to jest na NIE
Agula82- gratuluję !! Super, że udało się SN.
Wyczekany- &&& zaciśnięte czekamy na informacje :*
Gorgusia- współczuję sytuacji z Kacprem. Z czasem wszystko się ustatkuje.
Mam nadzieję, że mnie ominą takie atrakcje z Dominikiem. Chociaż ja go bardzo angażuje jak Madison we wszystko - szykowanie torby do szpitala, ubranek na wyjście (sam wybierał !) :-)
Razem wybieramy smoczki, butelke, wieszamy pranie dla braciszka, ubieraliśmy kosz mojżeszka do spania, montowaliśmy przewijak.
A przede wszystkim dużo mu opowiadam co będzie robił z braciszkiem, pokazuje zdjęcia Waszych maluchów, Domi całuje brzuszek i wie, że tam jest braciszek.