M
mniszek
Gość
Cześć 
Od lat borykam się z wiecznie wysuszoną skórą dłoni. Na dworze ciepło a ja mam otwarte rany na dłoniach. Czasem robią mi się podskórne pecherzyki wypełnione jakimś płynem (osocze?). Smaruje wówczas maścią sterydowa z antybiotykiem, zasuszają się a potem jest faza złuszczania co mi strasznie uprzykrza życie. Jest to niezbyt fajne
Byłam już u wielu dermatologów ale wiecznie to samo. Przepisują maści sterydowe ale one działa doraźnie, problem wraca. Nie trafiłam jeszcze na krem który daje radę z moimi dłońmi. A może jakieś witaminy??? Czy jest tutaj ktoś kto miał podobny problem i sobie z nim poradził? Proszę doradźcie mi coś.
Od lat borykam się z wiecznie wysuszoną skórą dłoni. Na dworze ciepło a ja mam otwarte rany na dłoniach. Czasem robią mi się podskórne pecherzyki wypełnione jakimś płynem (osocze?). Smaruje wówczas maścią sterydowa z antybiotykiem, zasuszają się a potem jest faza złuszczania co mi strasznie uprzykrza życie. Jest to niezbyt fajne
Byłam już u wielu dermatologów ale wiecznie to samo. Przepisują maści sterydowe ale one działa doraźnie, problem wraca. Nie trafiłam jeszcze na krem który daje radę z moimi dłońmi. A może jakieś witaminy??? Czy jest tutaj ktoś kto miał podobny problem i sobie z nim poradził? Proszę doradźcie mi coś.