luuuzna
Mama Alanka
też uważam, że nie ma co się katować i odmawiać sobie chociażby jednego pączka...przecież aby dziecko czuło się dobrze, mama też musi być zadowolona...a od jednego pączka czy kawałka czekolady nic mu się nie stanie. co do płaczu to mi się zdarzyło że lekko łezki stanęły w oczach jak patrzyłam na swoją córeczkę albo czasem jak coś głupiego mi przyszło do głowy, ale panuje nad tym...wiadomo, niektóre kobiety przechodzą łagodnie ten okres, w innych buzują hormony. co do szwów to tez mam kilka, chyba 4czy 5 nawet- te już są zdjęte i czasem tylko jak usiąde to odczuwam dyskomfort a w środku też chyba mam ze 3, które podobno same się wydalą ;-)
Zgadzam się:-) Ale ja słodycze omijam, bo chcę schudnąć - strasznie przytyłam w ciązy
Teraz ważę 15 kg mniej niż w ostatnim miesiącu ciąży
) a mimo wszystko dopadlo mnie. Jak mowilam mezowi, ze chce mi sie plakac to on mnie tulil i mowil, ze mu sie smiac chce, bo we, ze to hormony, choc mnie naprawde zle bylo w tej chwili;-)

