• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Stany depresyjne przy antykoncepcji hormonalnej

Roseny

Fanka BB :)
Czesc dziewczyny,
pod koniec maja urodzilam drugie dziecko, na 90% wiecej nie planujemy (przynajmniej przez najblizsze 5 lat).
Przez 1,5 roku przed dziecmi bralam rozne tabletki antykoncepcyjne, wszystkie powodowaly u mnie glebokie stany depresyjne. Po pierwszym porodzie zdecydowalismy sie na prezerwatywy, bo mini-pigulka brana przez 3 miesiace tez nie zdala egzaminu.
Teraz lekarz doradza mi wkladke, ja na razie przez traumatyczny porod mam drgawki jak pomysle, ze znow ktos by mi cos tam majstrowal 😅 Nie przekonuje mnie tez do konca to, ze te hormony dzialaja tylko miejscowo (boje sie powtorki z rozrywki).
Czy ktoras z Was miala stany depresyjne/hustawki nastrojow podczas brania tabletek a z wkladka nie? Czy jest moze jakas inna metoda ktora polecacie?
Z gory dziekuje za wasze doswiadczenia.
 
reklama
Ja miałam Mirenę i działała na mnie depresyjnie. Najpierw miałam plamienia przez pół roku, potem względny spokój przez 3 lata (ale bez regularności krwawień), a potem znów wróciły plamienia. Ale znam parę kobiet, które są bardzo zadowolone.
Same zakładanie/wyjmowanie to moment. Nikt mi nic nie grzebał.

Z tabletkami też miałam różne przygody, ale po drugim dziecku ginekolog trafił we właściwe i mam spokój. Żadnych plamień czy innych stanów depresyjnych czy innego tycia itp. Czasem tylko krwawienie z odstawienia się nie pojawia (lub jest bardzo skąpe). Ale z tym mogę żyć.

Jak będzie z wkładką - nie przekonasz się póki nie spróbujesz. Wkładkę możesz wyjąć w dowolnym momencie.
 
Ja gorąco polecam Mirene. Nie mam porównania do tabletek, ale poza tym że pierwsze miesiące miałam właśnie plamienia to nie widzę innych skutków ubocznych. A mam 1,5roku wkładkę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry