Dziewczyny, nie będę się odnosić do konkretnych wypowiedzi bo to mija się trochę z celem.
Moje komentarze nie są uszczypliwe, po prostu uważam, że każda ciąża jest inna i każda z nas może pierwszą, drugą czy czwartą z kolei ciąże przechodzić zupełnie inaczej.
Co do komunikacji miejskiej: dojeżdżam do pracy autobusem miejskim- 45minut, wracam ponad godzinę. Po dziurawych drogach, czy w związku z tym powinnam zacząć chodzić na piechotę? No litości. Mówie po prostu, że za każdym razem może być zupełnie inaczej...
Może właśnie niech lekarz oceni jak wygląda sytuacja naszej ciąży i dopiero chuchajmy i dmuchajmy na siebie, bo podobno ciąża to nie choroba.