reklama

Staraczki 2018-2020! :)

Ile masz dzieci?

  • 0

    Głosów: 253 49,5%
  • 1

    Głosów: 158 30,9%
  • 2

    Głosów: 72 14,1%
  • 3

    Głosów: 20 3,9%
  • 3+

    Głosów: 8 1,6%

  • Wszystkich głosujących
    511
Dziewczyny jak byłyście w ciąży to też nie smakowało wam mięso mielone? Bo ostatnio jadłam i właśnie jakby było za ciężkie dla mnie i mdłe bez smaku [emoji45]nie wiem jak będę jadła moje kochane spaghetti.
Mnie z synem całkowicie od mięsa odrzucilo w pierwszym trymestrze. Jeszcze jak czułam smażone to ladowalam w WC. Teraz z Mają praktycznie cała ciąża bez mięsa. Ale zapach czy coś mi nie przeszkadzal wiec mężowi i synowi bez problemu obiady robiłam tylko mi w gardle stawało. Pod koniec coś tam mięsa jadłam ale to też takie bez szału było. Jadłam bo wiedziałam że muszę.
W tej ciąży to tylko słodkie, warzywa i owoce [emoji23]
 
reklama
Tak tez to zauważyłam.. Ale mocz mam tak intensywny ze az sie zleklam ale jakie ladne 2 kreski mi wczoraj zafundowal. :)


Dzis z psem musze gonic do weta. Ma jakieks uplawy z psity az ogonek sklejony i z cyckow leci mleko. Ale to nie urojona ciaza.. Mysle bardziej ze cos z hormonów..
Ja właśnie z moczem nie wiem, ja tylko cały czas patrzę czy nie mam krwi [emoji45] Bo się bałam cały czas. Masakra. Teraz trochę nerwy opadają. Ale za chwilę znowu kolejne.. Bo czy będzie zarodeczek czy serduszko, potem badania masakra. [emoji45] Haha nic tylko się cieszyć z dwóch kreseczek [emoji7]

O rany, daj znać co z pieskiem [emoji45]
 
Mnie z synem całkowicie od mięsa odrzucilo w pierwszym trymestrze. Jeszcze jak czułam smażone to ladowalam w WC. Teraz z Mają praktycznie cała ciąża bez mięsa. Ale zapach czy coś mi nie przeszkadzal wiec mężowi i synowi bez problemu obiady robiłam tylko mi w gardle stawało. Pod koniec coś tam mięsa jadłam ale to też takie bez szału było. Jadłam bo wiedziałam że muszę.
W tej ciąży to tylko słodkie, warzywa i owoce [emoji23]
Ja ogólnie kocham mięsa, zawsze kochałam, tylko mięso i mięso mogłam jeść. A teraz w sumie to zapach mnie odrzuca. No i od mielonego mnie odrzuca. Na razie to w sumie pije cały czas barszcz czerwony [emoji23] Litrami. A tak to nie wiem w sumie na razie nie mam jakoś specjalnych zachcianek [emoji23] Wczoraj mój jadł sobie płateczki na kolacje aż się zdziwiłam ale no cóż [emoji23] w dodatku czekoladowe [emoji17] a ja jadłam kanapeczki i tak się patrzę na te płatki, ze też chce a on, ze nie bo to sama chemia [emoji23][emoji23] I jadłam te swoje kanapeczki załamana [emoji23][emoji23][emoji23][emoji24]
 
No jajowodów hehhe. Tak nasienie zrobione i wyszły barfzo dobrze. Problem jest chyba we mnie. Powiedz mi to jest zabieg jednodniowy? Na następny dzień można isc normalnie do pracy?
Mnie przyjęli rano "na oddział" ale bez łóżka, czekałam tylko na zabieg. o 15 byłam już z wypisem, wolna. Dostajesz zastrzyk z ketanolu i (nie strasze absolutnie) bolało mnie jak cholera. Ale w tym samym cyklu ciąża, więc zrobiłabym to jeszcze raz, wiedząc jaki jest efekt :) tym bardziej,że boli maks 5 minut, nie więcej.
Podobno nawet jak masz drożne jajowody to ten kontrast je rozszerza i przepłukuje i plemniczki mają łatwiej :)
 
Ja ogólnie kocham mięsa, zawsze kochałam, tylko mięso i mięso mogłam jeść. A teraz w sumie to zapach mnie odrzuca. No i od mielonego mnie odrzuca. Na razie to w sumie pije cały czas barszcz czerwony [emoji23] Litrami. A tak to nie wiem w sumie na razie nie mam jakoś specjalnych zachcianek [emoji23] Wczoraj mój jadł sobie płateczki na kolacje aż się zdziwiłam ale no cóż [emoji23] w dodatku czekoladowe [emoji17] a ja jadłam kanapeczki i tak się patrzę na te płatki, ze też chce a on, ze nie bo to sama chemia [emoji23][emoji23] I jadłam te swoje kanapeczki załamana [emoji23][emoji23][emoji23][emoji24]
To ja Tez miesozerca [emoji23] i uwierz ledwo urodziłam, w szpitalu na obiad pulpety. łykałam jak bociek żaby [emoji23]
 
Ja ogólnie kocham mięsa, zawsze kochałam, tylko mięso i mięso mogłam jeść. A teraz w sumie to zapach mnie odrzuca. No i od mielonego mnie odrzuca. Na razie to w sumie pije cały czas barszcz czerwony [emoji23] Litrami. A tak to nie wiem w sumie na razie nie mam jakoś specjalnych zachcianek [emoji23] Wczoraj mój jadł sobie płateczki na kolacje aż się zdziwiłam ale no cóż [emoji23] w dodatku czekoladowe [emoji17] a ja jadłam kanapeczki i tak się patrzę na te płatki, ze też chce a on, ze nie bo to sama chemia [emoji23][emoji23] I jadłam te swoje kanapeczki załamana [emoji23][emoji23][emoji23][emoji24]
Jedz wszystko na co tylko masz ochotę [emoji23][emoji7] u mnie w ciążach mimo że mięsa nie ruszę to McDonald królował [emoji7][emoji23]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry