reklama

Staraczki 2018-2020! :)

Ile masz dzieci?

  • 0

    Głosów: 253 49,5%
  • 1

    Głosów: 158 30,9%
  • 2

    Głosów: 72 14,1%
  • 3

    Głosów: 20 3,9%
  • 3+

    Głosów: 8 1,6%

  • Wszystkich głosujących
    511
No wybacz jeśli jedna strona robi wszystko w kierunku bycia w ciąży, a z drugiej strony nie ma zaangażowania to jak można inaczej napisać ? No fakt każdy ma inne życie, szkoda tylko, że później jest dużo rozbitych rodzin bo taki jeden z drugim myśleli, że to może będzie inaczej wyglądać, a może stwierdzą, że jednak nie gotowi byli, a takie dziecko potrzebuje mamy i taty takich na 100% :) na wątku udało się są właśnie dwie takie dziewczyny gdzie faceci okazali się totalnymi pajacami i teraz dziewczyny muszą sobie radzić same (ogromny szacunek dla nich bo ja nie wiem czy bym dała radę), a dziecko niestety kosztuje bardzo, ale to bardzo dużo pieniędzy, a jeszcze jak się rodzi przedwcześnie jak moje to potrzeba ich jeszcze więcej :)
Nie oceniam każdego sprawa mnie osobiście telepie jak słyszę takie coś i uważam, że czasami warto potrząsnąć takim człowiekiem, osobiście nie rozumiem braku zaangażowania po długich staraniach, przecież dla faceta to też powinno być frustrujące, no nie ?
Nawet facet który bardzo pragnie dziecka może potem stwierdzić że jednak nie daje rady i się zawinąć. Ba! Nawet kobieta która bardzo pragnie dziecka może potem wpaść w depresje i stwierdzić że nie chciała go, nie ma na to reguły. Można sobie tylko gdybać.
Może dla faceta to nie jest frustrujące bo się nie nakręca i myśli sobie że będzie co będzie ale to nie znaczy że mu nie zależy na tym żeby mieć dziecko, a może zgodził się na dziecko dla świętego spokoju i stąd brak wsparcia kobiety ale to nie znaczy że jak nie pokocha tego dziecka po narodzinach i nie będzie dobrym ojcem. Nikt nie wie co będzie.
Chodzi mi tylko o to, że cokolwiek by się nie działo w związku nie tylko w temacie ciąży to wkurza mnie gadanie innych osób typu weź zostaw tego faceta ble ble 🙂
 
reklama
Powiem Wam, ze akurat teraz mam trudny okres:( dopadło mnie tzw. lumbago :( już ponad tydzień na lekach, zastrzykach (dzis był ostatni) nawet nie w głowie mi teraz starać się o dziecko, po pierwsze za duze ryzyko, po drugie ten bol jest dobijający :( eeeeh mam nadzieje, ze dojdę do siebie szybko, bo czuje się jak kaleka... zawsze żywa, energiczna, zdrowa - a teraz jak taki mułek :( No cóż 30 lat minęło i się zaczęło 😪 🙄😓
 
Powiem Wam, ze akurat teraz mam trudny okres:( dopadło mnie tzw. lumbago :( już ponad tydzień na lekach, zastrzykach (dzis był ostatni) nawet nie w głowie mi teraz starać się o dziecko, po pierwsze za duze ryzyko, po drugie ten bol jest dobijający :( eeeeh mam nadzieje, ze dojdę do siebie szybko, bo czuje się jak kaleka... zawsze żywa, energiczna, zdrowa - a teraz jak taki mułek :( No cóż 30 lat minęło i się zaczęło 😪 🙄😓
Miałam lumbago rok temu, wiem co czujesz, współczuję i życzę szybkiego powrotu do sprawności. :)
 
Mieszka się świetnie pomijając sąsiadów z góry ale powoli się ogarniają, niedawno się wprowadzili. Pies ich dopiero się zaklimatyzowal bo już nie szczeka po nocach. :D
To super:) fajnie, ze znaleźliście swoje miejsce na ziemi. Wierzę, ze w koncu doznacie szczęścia, pomimo wszystkich przeszkód, które Was spotykają. Nie poddajecie się i idziecie w zaparte. To świadczy o Waszej sile❤️ Podziwiam❤️
 
To super:) fajnie, ze znaleźliście swoje miejsce na ziemi. Wierzę, ze w koncu doznacie szczęścia, pomimo wszystkich przeszkód, które Was spotykają. Nie poddajecie się i idziecie w zaparte. To świadczy o Waszej sile❤️ Podziwiam❤️
Musimy być silni, inaczej nie byłoby co z znas zbierać. Dobrze, że robimy te badania genetyczne to chociaż dowiedzieliśmy się coś o mężu, może trzeba leczyć objawy więc im szybciej tym lepiej. Teraz jeszcze zostaje nam ogarnąć się finansowo i jakoś to będzie. Również pozdrawiam i życzę dużo siły w staraniach! :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry