Od czwartku pobyt w szpitalu jest dla mnie horrorem, komedią i dramatem, który mam nadzieję z dniem dzisiejszym się skończy. Powodem krwiomoczu lub mocniejszego krwawienia jest prawdopodobne zebranie się krwi z poprzednich cyklów, które muszą mieć gdzieś,, ujście,,. O progesteron będę pytać po badaniu krwi na które teraz czekam (wyniki będą po 4 h). Heparyne odmówilam ponieważ rozrzedza krew, 2h po podaniu miałam krwawienia na jasny czerwony kolor i bóle w łydkach. Żaden lekarz mi nie powiedział dlaczego (podają książkowo i dla zasady). Więc w braku zajęcia, stresu, niemocy, zobojętnienia i niesprawiedliwości googlowalam i na upartego dopięłam swego. Po czym od lekarza z nocnej zmiany usłyszałam ;
W mojej 37 letniej praktyce nie spotkałem się tym, żeby zdrowej, silnej, mobilnej kobiecie podawać Heparyne (clexane). Nie waży pani 200 kg i nie jest przywiazana. Od razu odstawiamy.
I wieczorem nie krwawiłam. Cała noc było czysto. Jestem po usg widać pęcherzyk ciążowy, W MACICY!!! W sobotę beta 1100 (po dwóch dniach poprzedzających podwójny przyrost). Lekarz powiedział, że wygląda to wszystko ok. Potrzeba czasu na zarodek, ale wierzy w to że się on niebawem pokaże... Od razu zakręciło mi się w głowie... Czuję się jak po kilku piwach...