Trzymam kciuki, ja w środę miałam 1 raz inseminacje więc zostało czekanie. Nie spodziewałam się tego, ale po inseminacji wypatruje każdego dziwnego objawu, ukłucia i innych rzeczy w organizmie.. I ciągle zaczęłam myśleć czy się uda czy nie mimo że dopiero 2 dni minęły , chociaż raczej to co teraz mam w głowie nie wpływa pozytywnie...Szanse są, jutro podchodzimy do inseminacji, nie wiem czy jeśli się nie uda to będziemy próbować jeszcze kolejnych czy może już in vitro... Nasienie męża jest dość słabe.. Ale pracujemy nad tym, dieta witaminy itp. Dzisiaj miałam badanie i okazało się że poziom Lh jest za niski więc dostałam zastrzyk na pęknięcie, więc z owulacjątm też słabo.. Dzieci jeszcze nie mamy, skończę w tym roku 31 lat a z mężem razem jesteśmy już 11(w tym 5 lat po ślubie)![]()