lilu!! przeczytalam jeden Twoj post przypadkiem, bo kliknelam na nie te strone, co trzeba. Ja tez bm chciala byc tydzien w ciazy i rodzic, bez oppzniejszych konsekwencji! W pelni rozumiem!
I czy Ty sobie wyobrazasz, ze nowy odcinek GA dopiero za tydzien?! paczka zasnela, ja sie chcialam zrelaksowac i mi sie wszystkie plany pokrzyzowaly.

no nic. tesciowka idzie do fryzjera, m na zkaupy, to ja posprzatam
czy ja uwazam na diete?
pytalam i w szpitalu i poloznej i peditry czy mam czegos nei jesc, to powiedzieli, zebym odstawila cytrusy i nie jadla duzo pomidorow. Poza tym tak ogolnie nie jem niczego, co zawiera bialko mleka krowiego, nie pije kawy, nie jem soi, ani brokulow, kalafiorow itp. Z cebula sie chyba rozstane na wszelki wypadek.
dzis przedpoludniem byl taki sam cyrk, co wczoraj wieczorem az w pewnym momencie poszla kupa. Chwila spokoju. Znowu placz ale jak tylko wyjelam mokra pieluche spod tylka od razu cisza i w koncu normalnie zjadla, bo tak to tylko ssala minute i zaraz wielki placz (a przysysala sie tak mocno, ze glodna byla okropnie. tylko w nocy jadla normalnie). I do tej pory spokojnie, glownie spi ale znowu ma slodka minke a nie umeczona twarz zmordowanego stworzonka. Teraz znow zjadla pieknie, wtulila sie i zasnela.
Moim zdaniem zbiera sily na wieczorny koncert


