reklama

Starania 2019!

reklama
Ale to mega dziwne bo wszystkie objawy miałam właśnie pod koniec zeszłego tyg. Jajniki, sluz... choć teraz też trochę odczuwam. Temperatury nie mierze. I dziś 21dc A cykle mam 30dniowe. Ech....
U mnie niestety takie niekończące się pozytywne testy to cykl bezowulacyjny, na monitoeingu potwierdzony pierwszy raz ale wg mnie co drugi mam taki bo właśnie wtedy testy pozytywne się przeciągają i sam cykl trwa ok.4 dni dłużej.
 
Od września przytyłam już 8kg :/ Czuję się jak wrak i właśnie od tygodnia biorę eutyrox, który dostałam od ginki. Na razie wielkich zmian nie widzę , przytyłam kolejny kilogram i najchętniej poszłabym na l4 :/

Ja w tym cyklu tez nie czuje się zbyt dobrze nie mam zupełnie apetytu po 8 godzinach snu nie mogę się dobudzić. I jest mi niedobrze od metforminy mam ciagle mdłości.
 
a szczerze mowiac, to moze przydaloby Ci sie troche wolnego? DLa lepszego samopoczucia. Wewnetrznego spokoju... ?
Nie ukrywam, że bardzo bym potrzebowała nic nierobienia bo pracę mam bardzo obciążającą psychicznie i odpowiadam za ludzi, którzy potrzebują ode mnie 100% zaangażowania. A obecnie jestem w stanie dać od siebie max.70 :/
Przespałabym ten listopad najchętniej.
 
U mnie niestety takie niekończące się pozytywne testy to cykl bezowulacyjny, na monitoeingu potwierdzony pierwszy raz ale wg mnie co drugi mam taki bo właśnie wtedy testy pozytywne się przeciągają i sam cykl trwa ok.4 dni dłużej.
Mi wczoraj wyszedł taki mega pozytyw. Wcześniej kilka, ale nie wszystkie. Były skoki. A w cyklu w maju w którym zaszlam też miałam takie dziwne skoki..hmm poczekamy, zobaczymy. Niestety tu w Ie nie zrobię ani bety,ani monitoringu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry