reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
Aaaaa!!! Ratujcie!!! Znowu mam zje bany humor przez tą moją głupiutką szwagierkę!!! :/ Kur de mam dość. Nie mam siły poraz kolejny kłócić się o nich z mężem. Odbija się to na naszym związku to. On nie potrafi stanąć w mojej obronie, bo bierze pod uwagę, że jak ją sku rwi to, że brat się obrazi. Lepiej kobietę stracić. Zaczęłam się dziś pakować nawet - wyprowadzać. I powiedział, że zawiezie mnie do rodziców, ale jakoś się pogodziliśmy. Tylko nie będę omijać tego tematu tylko dlatego, że się przez to pokłócimy. On musi zrozumieć w końcu, że mnie to strasznie boli :(
 
Lovka współczuję, nie tylko problemu ze szwagierką ale chyba nawet bardziej tego z mężem, to chyba najgorsze kiedy on nie staje po twojej stronie...sama nie wiem jak ci pomóc, na pewno wiele razy o tym rozmawialiście więc może rzeczywiście musisz podjąć bardziej drastyczne kroki, może twoja wyprowadzka by go wystraszyła i coś by do niego dotarło...
sama musisz zdecydować ale serduszkiem jestem z tobą
 
Eh obawiam się, że te drastyczne kroki byłyby dla niego krokiem dziecinnym i może by mnie nawet z dzieckiem zostawił... W sumie, po tym co dziś od niego usłyszałam to spodziewałabym się wszystkiego. Nie wiem jak sobie poradzić z tym wszystkim. To ode mnie silniejsze. Rozmawiam z nim, ale ograniczam się do minimum... Cho lera jasna, teściowa mnie wspiera, ale mówi, że nie można robić nic agresją... I że mam mieć ją gdzieś... Ale tak się nie da chole ra jasna... Ja nie wiem, we mnie się wszystko na samą myśl gotuje... :/ Ja pier dole!!!
 
Nie da się kasia.natka. Za dużo przez nią jest problemów. Ja cała chodzę na samą myśl o niej! Nie umiem już cieszyć się z tego, że jestem w ciąży. Przeszkadza mi to teraz... bo jak naprawdę się nie dogadamy i będzie rozwód. Biedne dziecko na tym ucierpi... Chole ra przecież ku rwa ma c... Zróbcie coś, bo ja nie mam siły! Mam ochotę pie rdo lna c w stół i ją zabić :(
 
reklama
Lovciu taka osoba nie jest warta twoich nerwów, stresu i rozpadu małżeństwa! Pomyśl o maleństwie pod twoim serduszkiem które czuje to wszystko :-( może powinniście zerwać wszelkie kontakty ale do tego przede wszystkim musicie sie dogadać ty i mąż ale tak na spokojnie, bez gniewu i zbędnych emocji, tak zupełnie się nie da bo to chodzi o wasze życie ale spróbujcie, powiedz mu jak ci źle, ciężko i jak cię boli brak jego wsparcia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry