Hej dziewczyny
Test wyszedł tak samo jak wczoraj, też ze słabiutką drugą kreseczką. I teraz już czekam na tą pogadankę ze swoją chrzestną...ehh...żyła mnie skacze, ona uparcie wczoraj twierdziła, że nie ma tej drugiej kreski i ma byś mocna różowa krecha. Nic wytłumaczenia, że często tak bywa, że tak druga krecha wychodzi słabo widoczna, ale widoczna.
Myślę, by jeszcze 2 tygodnie poczekać, zrobić ponowny test a potem do laboratorium.