Uwaga Wiadomość od Natkusi!
Jest w szpitalu. Zostawili ją na obserwacji bo dostała skurczów, szyjka jej się skróciła i ciśnienie miała bardzo wysokie. (biedna nie dość ze cukrzyca to jeszcze może wyjść nadciśnienie ciążowe... tfu tfu... oby to tylko nerwy...) Ale nie ma co panikować bo szyjka jej się skróciła z 4cm na 3cm więc jeszcze tragedii nie ma.
TRZYMAJMY KCIUKI ZA NIĄ I ZA MICHASIA ABY NIC ZŁEGO U NIEJ NIE WYSZŁO!!!
A teraz po kolei.... co ja miałam... aaa
Sun a no dlatego ma naglę się udać bo każdy cykl jest inny, czasem stymulacja lekami pomaga, dlatego nigdy nie można zakładać co będzie. Jest takie mądre przysłowie
"chcesz rośmieszyć Pana Boga? Powiedz mu o swoich planach" Dlatego nic nie zakładaj. Widocznie jeszcze nie jest twój czas... Ale trzymam kciuki zeby sie udało!
Aga witaj!!!!! Własnie tak wiedziałam ze o kimś zapomniałam wymieniając osoby których dawno nie było...

I Oby wam sie w końcu udało! Kurcze ostatnio znowu zastój z fasolkami...
Danao trzymam kciuki zebyś nie doczekała! :*
Dagne o widzisz... Każde dziecko jest inne i każde czegoś innego potrzebuję!
Sil ładnie to ujęła w swoim poście do
Magdaleny. Takie rzeczy lepiej konsultować i nie robić samowolki bo czasem można narobić więcej biedy niż pożytku...
Truskawciu bo masz króliczka w domu???

Aj chodziło mi o przytulankę... nie wiem czemu Misia napisałam..

Kochana ja wiem ze jest ciężko... niby łatwo mi mówić bo mam małego ale ja też długo się starałam i swoje wypłakałam w kącie... ale powiem ci ze jest warto...
Kochana na siłe nic nie zrobisz... odpuść sobie (o ile porobiłaś jakieś badania i wyszło z nic takiego się u was nie dzieje co wymaga leczenia) i cieszcie się sobą. Dziecko przychodzi wtedy kiedy jest na nie czas... dla Sun pisałam taki jeden cytat na czerwono... to się tyczy nas wszytkich. Buźka kochana! Ja wierzę ze się w końcu doczekasz!! :*
Iwasku daj znać co tam lekarze mówili! My idziemy w ten piątek na szczepienia to też popytam o tą symetrię. POWODZENIA!
Sog jak dobrze cię widzieć!!! Jak się czujesz kochana!!?? :* Tęskniłyśmy tu za tobą :*
A ja wróciłam z zakupów... miałam kupić sobie ciucha a wróciłam z grzechotką dla Konrada...

ja to jestem agent... sobie żałuje kasy a małemu oddałabym wszytko co mam...
Fajna jest bo malutki juz może się nią bawić. Jeszcze boję się dawać mu te cięższe bo łepek rozbije... Na podwórku śliczna dzisiaj pogoda u nas!