nicola mikroskopu używa się jak testów owulacyjnych, czyli w określonych dniach cyklu.
Podczas okresu płodnego ślina po wyschnięciu i zbadaniu pod mikroskopem zawiera struktury przypominające swoim wyglądem paproć. Struktury te, to w rzeczywistości wyschnięta sól lub kryształki elektrolitów, będące rezultatem zwiększenia ich ilości w płynach ciała. Podczas innych dni cyklu widoczne są tylko bezkształtne punktowe struktury.
Struktury paprociowe zaczynają się tworzyć 3-4 dni przed owulacją i zanikają 2-3 dni po owulacji.
Też posiadam taki mikroskop i uczyłam się go obsługiwać, co wbrew pozorom nie jest takie proste i trzeba trochę potrenować. Wszystko fajnie, ale największy problem to odpowiednio nanieść odpowiednią ilości śliny.... albo dam za mało, albo za dużo. Owszem, udało mi się kilka razy dostrzec te "paprotki". Wydaje mi się, że najlepszy efekt jest jak się nałoży kropelkę śliny palcem z buzi na sam środek szkiełka i podsuszy ok 3 min. Taką płaską kropelkę.