Kwiatuszku bardzo mi przykro... jak się czujesz ? Dajesz jeszcze radę ? Po cichu gorąco Ci kibicuję...
Z tego co pamiętam staramy się podobny okres czasu, ale ja już przestaję wierzyć, że mnie kiedykolwiek się uda. Czekam na @ do niedzieli i choć z jednej strony jestem już obojętna na to wszystko, to gdzieś w środku coś krzyczy, że znów będzie cholernie boleć, a ja przed całym światem będę udawać, że wszystko jest ok.