reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
dziś wróciłam ze szpitala, we wtorek mieliśmy wypadek samochodowy, uderzył w nas jeleń. W skrócie, auto skasowane i ja wylądowałam w szpitalu z połamanym nosem. Porobili i mnóstwo badań, pod kątem neurologicznym, okulistycznym itd. Całe szczeście, skończyło się tylko na połamanym nosie bo wg Policji i leśników mieliśmy ogromnie szczęście, że żyjemy. Jeleń był ogromny, ważył ok 250 kg i miał duże rogi. Dzięki Bogu skoczył i poleciał nam na szybę i dach bo gdyby tylko wybiegł to wbił by nam się rogami do środka i by nas zabił na miejscu... Całe życie przeleciało mi przed oczami...

nie życzę tego nikomu.

w czwartek miałam operację, jakoś próbowali mi poskładać ten nos. Mam nadzieję, że im się udało. Dziś wróciłam do domu.

pozdrawiam
 
Karola matko !! jak przeczytałam to aż zamarłam, szczęście w nieszczęściu że tylko nos masz złamany, dobrze że żyjecie bo całe życie przed Wami :* zdrowiej :)

ja dziewczyny po wizycie w klinice dostałam zastrzyki w brzuszek :( i clo :) w piątek (22.02) mam wizytę umówioną i mam jechać na kontrole :D ale powiem że przeraziła mnie cena za ostatnią wizytę :-( powiedzieliśmy że jak tak dalej pójdzie to nie będzie nas stać na leczenie i postanowiliśmy powiedzieć wkońcu rodzicom że jeździmy do kliniki - zaoferowali nam pomoc finansową :)
Miłego dnia :*
 
Martula mam brać Bro do skutku + dupek 14-25dc. I czekać :) W czwartek jadę do kliniki to zrobią mi usg itp. Zobaczymy jak to wszystko się ułoży. Wzięłam pół tabletki rano i zaczynam czuć się słabo :/
 
To czekanie jest najgorsze:) No z tego co słyszałam to bromek może mieć dokuczliwe działania niepożądane. Mnie mogli inaczej potraktować bo dodatkowo mam tą niedoczynność tarczycy. No to nie pozostaje nam nic innego jak czekanie!:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry