Pietruszko, beta pięknie przyrasta. Musi być teraz dobrze. Encorton w dawce 10 mg brała Enya - już jest prawie na finale. Na pewno o tym wiesz, że trzeba odstawiać bardzo powoli. Ja odstawiałam jakoś od 14 tygodnia, najpierw pół tabletki przez miesiąc, potem 1/4.
Encorton działa diabetogennie, więc od początku byłam uczulona na możliwość cukrzycy, do tego moje czynniki ryzyka (wiek, waga, mała aktywność fizyczna). Już od ok. 12 tygodnia miałam regularnie badany cukier i krzywą cukrową. Już pierwsza krzywa wyszła mi na granicy normy, druga po miesiącu identycznie, do tego miałam glukometr, mierzyłam poziomy. Oczywiście od początku musiałam uważać na węglowodany, ale nie aż tak rygorystycznie. Gdy odstawiłam Encorton było lepiej przez kilka tygodni i teraz wraca. Przyzwyczaiłam się do diety, na szczęście nie ciągnie mnie do słodyczy (wiadomo - chłopak, woli mięso

). Tylko dieta powoli nie starcza. Cukry mam graniczne przy rygorystycznej diecie. Nastawiłam się już na insulinę, pewnie dostanę małe dawki na początek. Zastrzyki z Clexane robię codziennie, insulina przy tym to pryszcz.
Też musisz uważać z cukrami przy Encortonie, zwróć na to uwagę. Najlepiej jakbyś miała glukometr w domu, żeby tak dla siebie mierzyć po większych posiłkach. Teraz glukometry dają lub wypożyczają w przychodni za darmo, mi nawet dali dwa, bo nie wierzyłam w wyniki i chciałam sprawdzić. Trzeba tylko poprosić o receptę na paski, a tu już musisz mieć podkładkę w wynikach laboratoryjnych. Pierwsze można kupić na 100%.
Trzymam mocno kciuki, będzie dobrze
Doris, ależ Ty niecierpliwa jesteś. To dopiero drugie staranka, prawda? Daj sobie czas, przecież wiesz, że rzadko udaje się za pierwszym razem. I to jest całkiem normalne. Wiem, że być chciała już. Szykuj się na następny cykl. Chociaż wiesz jaka jest zasada - póki @ nie ma, nadzieja jest.
Kiraa, jak już brać heparynę , to też uważam jak Pietrusia, że codziennie. Encortonu na własną rękę nie bierz. Spytaj na wizycie, czy ewentualnie możesz włączyć do leczenia, tak delikatnie zasugeruj. Chociaż przy tym Twoim lekarzu, który krzywo patrzy na kwas foliowy, nie spodziewam się akceptacji.
Podziwiam tak aktywne ciężarówki.
Agawa , Ty nie dość że pracujesz to i wakacje planujesz. Bo ja to jestem od samego początku do niczego, nie ma dnia żeby mnie coś nie bolało, stękam, kwękam , ale jakoś idzie do przodu.